ADVERTISEMENTS

Arsenalowi gratulują Wenger, premier i Guardiola. Historyczny awans Bournemouth do pucharów

Podopieczni Mikela Artety prowadzili w lidze przez większość sezonu, ale w kluczowym meczu w zeszłym miesiącu przegrali właśnie z Citizens 1:2. Declan Rice powiedział wtedy, że to jeszcze nie koniec, i miał rację. Arsenal wygrał pięć kolejnych spotkań, nie tracąc w nich ani jednej bramki.

Drużyna Guardioli gubiła punkty, a po remisie 3:3 na stadionie Evertonu znów nie miała już tytułu w swoich rękach. Ostateczne pogrzebanie nadziei przyniósł przedostatni mecz sezonu, w którym tylko zremisowała na stadionie Bournemouth. Cherries przedłużyli w ten sposób swoją serię bez porażki do siedemnastu ligowych spotkań i po raz pierwszy w historii klubu zapewnili sobie udział w europejskich pucharach.

Po ostatnim gwizdku remisu 1:1 na Vitality Stadium wybuchły świętowania nie tylko w obozie gospodarzy, ale także w czerwonej części północnego Londynu. Piłkarze nowego mistrza świętowali triumf w ośrodku treningowym, skąd oglądali mecz w Bournemouth. 

Przy ich stadionie rozpoczęły się wielkie uroczystości – kibice odpalali race, śpiewali, że są mistrzami i skandowali nazwisko Artety. Do pierwszego tytułu po dwudziestu dwóch latach pogratulował im także Guardiola: "Gratuluję Arsenalowi, Mikelowi, trenerom, wszystkim piłkarzom i kibicom. Zasłużyliście na to".

Przy poprzednim triumfie w najwyższej angielskiej lidze był obecny były trener Arsene Wenger. To on pogratulował Arsenalowi w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

"Udało się! Mistrzowie idą dalej, gdy inni się zatrzymują. To wasz czas. Teraz idźcie naprzód i cieszcie się każdą chwilą" - powiedział trener legendarnej drużyny "Invincibles", która w drodze po tytuł nie przegrała ani razu.

Radość z tytułu odczuwał także brytyjski premier i kibic zespołu Keir Starmer. "Dwadzieścia dwa długie lata dla Arsenalu, ale w końcu wróciliśmy tam, gdzie nasze miejsce. Mistrzowie!" - napisał na portalu X.

Puchar piłkarze odbiorą po ostatniej, 38. kolejce na stadionie Selhurst Park po meczu z Crystal Palace. To jednak nie musi być ostatni triumf drużyny Artety, bo 30 maja zagra w Budapeszcie finał Ligi Mistrzów, gdzie przeciwko Paris Saint-Germain powalczy o historyczne podwójne trofeum.

Anda mungkin juga tertarik