ADVERTISEMENTS

Śląsk Wrocław i Wisła Kraków czekają na decyzję PZPN, kolejny nieoficjalny termin

Odwołania obu stron, co zrobi PZPN?

Sprawa tyczy się meczu, który miał zostać rozegrany 7 marca we Wrocławiu. Miał, ale nie został, bo do stolicy Dolnego Śląska nie przyjechał zespół z Krakowa. Śląsk wyszedł na boisko, sędzia Tomasz Kwiatkowski odczekał regulaminowe 15 minut i odgwizdał koniec spotkania.

Kilka dni później komisja do spraw rozgrywek PZPN podjęła decyzję o przyznaniu walkowera na niekorzyść Wisły. Śląsk zyskał trzy punkty i trzy gole, a zespół z Krakowa został z niczym.

Jeszcze przed decyzją komisji prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski zapowiadał, że jeżeli jego klub zostanie ukarany walkowerem, złoży odwołanie. I tak też się stało.

Całe zamieszanie wzięło swój początek od decyzji Śląska o niewpuszczeniu kibiców Wisły na trybuny stadionu, powołując się na kwestie bezpieczeństwa. Krakowianie argumentowali, że skoro klub z Wrocławia nie może zapewnić bezpieczeństwa fanom, to istnieją podstawy przypuszczać, że nie zapewni też bezpieczeństwa piłkarzom. Stąd odwołanie od walkowera.

Ale odwołanie złożył też Śląsk. Wrocławianie za niewpuszczenie kibiców gości zostali ukarani przez komisję dyscyplinarną karą miliona złotych. Klub z Dolnego Śląska złożył odwołanie, ale przy okazji chce się też walczyć o odszkodowanie od Wisły za koszty poniesione w związku z organizacją meczu, który nie został rozegrany.

Ta druga sprawa zostanie uruchomiona w momencie, kiedy komisja odwoławcza rozpatrzy odwołanie Wisły. Decyzja komisji będzie ostateczna i podtrzymanie kary walkowera na niekorzyść krakowskiego klubu, co jest bardzo prawdopodobne, da podstawy Wrocławianom dochodzić swoich praw.

Szybko natomiast nie zakończy się sprawa kary dla Śląska. Jeżeli komisja nie zmniejszy radykalnie kwoty, jaką mają zapłacić Wojskowi, a na to się nie zanosi, klub z Dolnego Śląska będzie się mógł odwoływać do kolejnych instancji, na koniec nawet do Trybunału Arbitrażowego w Lozannie. To potrwa.

Strony czekają na rozstrzygnięcia, PZPN odwleka w czasie

Nieoficjalnie było już kilka dat, kiedy komisja miała rozważyć odwołania Śląska i Wisły. Najpierw miało to być do końca kwietnia, później w pierwszym tygodniu maja, a teraz jest do połowy maja.

"Nie pojawiły się nowe wątki w sprawie, nie ma co komentować i spokojnie czekamy na decyzję najwyższej komisji odwoławczej" – krótko skomentował w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Wisły Kraków Damian Urbaniec.

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik Śląska Jędrzej Rybak, który podkreślił, że wrocławski klub nie zmienił zdania i nie zgadza się z decyzją komisji dyscyplinarnej.

"Po otrzymaniu uzasadnienia złożyliśmy stosowne odwołanie. Czekamy na rozstrzygnięcie i jak zawsze jesteśmy gotowi bronić naszych argumentów przed stosownymi organami PZPN" – dodał.

Do końca sezonu w pierwszej lidze pozostały cztery kolejki. Liderem jest Biała Gwiazda, która ma pięć punktów przewagi nad Śląskiem, a ten cztery nad trzecią Wieczystą Kraków.

Dwa pierwsze miejsca dają bezpośredni awans do Ekstraklasy. Gdyby przewagi punktowe się utrzymały, decyzja o walkowerze dla Wisły, czy obustronnym, nie będzie miała żadnego znaczenia. Ostatnia kolejka pierwszej ligi została zaplanowana na 24 maja, ale później zostaną rozegrane jeszcze baraże z udziałem zespołów z miejsc 3-6.

Wellicht ook interessant voor u