ADVERTISEMENTS

Bednarek i Kiwior zagrają o półfinał Ligi Europy, w rewanżu Porto też lepsze od Stuttgartu

Stuttgart od początku ruszył do odrabiania strat, a stałe fragmenty gry w wykonaniu Angelo Stillera sprawiały sporo problemów. Costa musiał przenieść główkę Jeffa Chabota nad poprzeczką, a chwilę później Chris Fuhrich uderzył ponad bramką.

Po chwili Deniz Undav minimalnie chybił po podaniu od Fuhricha, a ta nieskuteczność została szybko ukarana przez Porto w 21. minucie. Trochę wbrew przebiegowi gry, determinacja Borjy Sainza została nagrodzona – po interwencji Atakana Karazora piłka odbiła się od niego i trafiła pod nogi Williama Gomesa, który z bliska wpakował ją do siatki.

Mimo powiększenia przewagi Porto musiało walczyć o jej utrzymanie, bo już do 30. minuty obejrzało trzy żółte kartki. Gospodarze wciąż potrafili zagrozić bramce rywali – Sainz znów ruszył do przodu i dograł do Zaidu Sanusiego, którego strzał został obroniony.

Diogo Costa musiał jeszcze kilkukrotnie popisać się refleksem, by zachować czyste konto – kapitan Smoków odbił uderzenie Bilala El Khannoussa, a potem wyciągnął się, by wybić próbę Fuhricha zmierzającą w okienko. Sainz odpowiedział niecelnym strzałem, a Rodrigo Mora minimalnie chybił obok słupka.

Po przerwie Costa znów błysnął, tym razem świetnie broniąc uderzenie Undava. Bramkarz nie musiał interweniować, gdy Maximilian Mittelstadt posłał słabą próbę obok słupka, a kiedy Undav przerzucił piłkę nad nim, futbolówka i tak minęła bramkę – mimo nieustannej presji Stuttgart nie potrafił znaleźć drogi do siatki.

Porto również atakowało i w 72. minucie zadało decydujący cios. Victor Froholdt stracił piłkę na rzecz Stillera, ale natychmiast ją odzyskał i potężnym strzałem w okienko podwyższył prowadzenie.

Chwilę później sytuacja gości stała się jeszcze trudniejsza – Nikolas Nartey wyleciał z boiska po dwóch żółtych kartkach w ciągu minuty, choć na murawie przebywał zaledwie kwadrans. Porto nie odpuściło do końca, zachowując czyste konto i odnosząc 11. zwycięstwo w ostatnich 12 domowych meczach we wszystkich rozgrywkach.

Jan Bednarek rozegrał pełne 90 minut w barwach Smoków, podczas gdy Jakub Kiwior wszedł na ostatnie pół godziny spotkania. Teraz Porto czeka starcie z Nottingham Forest w pierwszym od sezonu 2013/14 ćwierćfinale LE. Z kolei Stuttgart żegna się z rozgrywkami, mając na koncie tylko jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu wyjazdowych spotkaniach.

Wellicht ook interessant voor u