Rafał Mikulec był jednym z najlepszych zawodników Wisły Kraków w sezonie 2024/25, kiedy Wisła walczyła o powrót do Ekstraklasy. Lewy obrońca był w znakomitej formie, ale w półfinale barażu o najwyższą klasę rozgrywkową doznał fatalnej kontuzji.
Obrońca został kopnięty przez Juliusza Letniowskiego na początku drugiej połowy meczu z Miedzią Legnica i doznał poważnego złamania nogi, z murawy zabrała go karetka, a pierwsze myśli były takie, że Mikulec może nawet zakończyć karierę.
Mikulec jednak podjął próbę powrotu i po żmudnej rehabilitacji wrócił. Mariusz Jop po raz pierwszy od tamtego wydarzenia dał mu wejść na murawę podczas ostatniego starcia z Ruchem Chorzów. Był to powrót do gry na najwyższym poziomie po 325 dniach przerwy.
W czwartek Wisła Kraków poinformowała, że Rafał Mikulec, który przyszedł do klubu latem 2024 roku z Resovii Rzeszów, będzie grał dalej w barwach 13-krotnego mistrza Polski. Do tej pory lewy obrońca zagrał z Białą Gwiazdą na piersi 45 meczów, strzelił w nich 5 goli i zanotował 6 asyst.
Wisła Kraków jest krok od awansu do Ekstraklasy. Na 5 kolejek przed końcem sezonu jej przewaga nad trzecim w tabeli Chrobrym Głogów wynosi 10 punktów. Jeśli podopieczni Mariusza Jopa awansują do najwyższej ligi, to Mikulec stanie przed szansą debiutu w tych rozgrywkach w wieku 29 lat.