ADVERTISEMENTS

OPINIA: Co stało za decyzją Chelsea o zerwaniu współpracy z Liamem Roseniorem?

Chociaż w ostatnich dniach wyglądało na to, że Chelsea pozostanie przy swoim trenerze i nie zdecyduje się na kolejną zmianę, źródła angielskiej redakcji Flashscore wątpiły, że Rosenior będzie kontynuował pracę, chyba że wyniki znacznie się poprawią - i te obawy się sprawdziły.

Wszystko za sprawą wtorkowej porażki 0:3 z Brighton, kiedy to The Blues zaliczyli jeden z najgorszych występów w tym sezonie. Co więcej, była to piąta ligowa porażka z rzędu, a Chelsea nie zdobyła w tych meczach ani jednego gola.

Zarządowi skończyła się cierpliwość i postanowił odwołać Roseniora przed półfinałem Pucharu Anglii przeciwko Leeds. Strach, że sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna i niemożliwa do opanowania, wziął górę nad wszelkimi oznakami pewności siebie. Chelsea spadła w tabeli i obecnie znajduje się poza miejscami gwarantującymi udział w europejskich pucharach, nie mówiąc już o awansie do Ligi Mistrzów.

Słabe wyniki nie są jednak jedyną przyczyną szybkiego upadku Roseniora na Stamford Bridge. Według źródeł redakcji, trener miał spore problemy z szatnią. Podobno w ciągu kilku miesięcy nie zyskał szacunku piłkarzy i, co logiczne, nie panował nad tym, co działo się wewnątrz zespołu.

Zawodnicy powinni byli wyczuć, że praca w Chelsea przekracza jego możliwości i że nie może nic zrobić z sytuacją w klubie. Szybko zrozumieli, że trener po prostu nie nadaje się do tej pracy. Nie pomagał sobie taktyką, którą wpajał zespołowi i dzielił drużynę swoimi decyzjami o pozostawieniu niektórych zawodników poza składem, a nawet nominacjami.

Ostatnia sytuacja z Enzo Fernandezem, którego ukarał dyscyplinarnie i wykluczył ze składu na kilka meczów, wydaje się być problematycznym momentem.

Należy jednak pamiętać, że powołanie Roseniora na stanowisko po Maresce od samego początku bardzo śmiałym posunięciem. Anglik nie miał żadnego doświadczenia trenerskiego w Premier League. Jego najmocniejszą kartą przy dołączaniu do Chelsea był fakt, że pracował w Strasburgu, klubie partnerskim londyńskiego klubu.

Mimo to The Blues zaoferowali mu sześcioletni kontrakt. Ostatecznie nie wytrzymał nawet sześciu miesięcy. Ale to było tak, jakby zarząd podejrzewał, że Rosenior nie będzie długoterminową opcją i wdrożył klauzulę w jego kontrakcie, że w przypadku odwołania nie będzie musiał płacić pełnej pensji, ale tylko ułamek całego kontraktu.

Zamiast znaleźć rozwiązanie ratujące sezon, sytuacja Chelsea jest jeszcze bardziej niepokojąca niż zimą. Spadek wyników i gry jest ewidentny. Od połowy lutego Chelsea rozegrała 13 spotkań i wygrała tylko trzy razy, z czego dwa razy w Pucharze Anglii przeciwko drużynom z niższych rozgrywek.

Teraz zarząd klubu musi znaleźć plan wyjścia z kryzysu. Nie ma jeszcze rozwiązania. Dlatego też zwolnienie Roseniora nie nastąpiło zaraz po wtorkowym meczu, ale w środowe popołudnie. W Londynie toczy się wiele dyskusji na temat tego, kto zostanie nowym trenerem.

Tymczasowym trenerem będzie Calum McFarlane, który pełnił tę funkcję zimą, gdy Maresca opuścił klub. Rozważanych jest kilka opcji stałego następcy. Według naszych źródeł, wśród branych pod uwagę nazwisk znajduje się Cesc Fábregas, trener włoskiego Como. Jednak z żadnym z potencjalnych kandydatów nikt się jeszcze nie kontaktował.

Ti potrebbero interessare anche