ADVERTISEMENTS

Ogromna kara dla Śląska Wrocław za niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków została utrzymana

Śląsk liczył na obniżenie kary, ale się przeliczył 

Sprawa, która rozgrzała polską piłkę w marcu tego roku, wciąż ma swój ciąg. 7 marca na Tarczyński Arena miało odbyć się pierwszoligowe święto, w którym Śląsk Wrocław miał podejmować Wisłę Kraków. Gospodarze kilka dni przed mecze poinformowali, że nie przyjmą zorganizowanej grupy kibiców Białej Gwiazdy, a w odpowiedzi prezes lidera Betclic 1. ligi poinformował, że jeśli tak się stanie, to jego klub nie przyjedzie na ten pojedynek. 

Czytaj także: Mecz Śląska z Wisłą nie doszedł do skutku, sędzia po kwadransie odgwizdał koniec spotkania

Obie strony nie doszły do porozumienia, a PZPN nie znalazł odpowiedniego rozwiązania sytuacji i zamiast wielkiego święta, oglądaliśmy wielki cyrk, ponieważ drużyna Śląska wraz z osadą sędziowską wyszła na murawę, na której nie było gości z Krakowa. Po 15 minutach został odgwizdany koniec spotkania. 

Czytaj także: Walkower utrzymany, ale ani Śląsk, ani Wisła nie są zadowolone po decyzji NKO

Po całym przedstawieniu sprawę rozstrzygały różne komisje PZPN. Komisja ds. Rozgrywek PZPN ukarała Wisłę Kraków walkowerem za niestawienie się na zawody, co skutkowało tym, że Śląsk dopisał do swojego dorobku "darmowe" trzy punkty. Jednak Komisja Dyscyplinarna po przeanalizowaniu sytuacji ukarała wrocławski klub ogromną karą w wysokości miliona złotych za nieuzasadnione niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków. Ten wyrok zabolał władze Śląska, które były przekonane, że jest to zbyt surowy wyrok i od razu złożyli odwołanie. 

Teraz wiemy, że nie przyniosło ono skutku, ponieważ Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN 21 maja podtrzymała ten wyrok i Śląsk, wbrew swoim przekonaniom, że kara jest za wysoka, będzie musiał pogodzić się z tym, że musi zapłacić olbrzymią karę, choć ma jeszcze inne drogi do odwołania od tej decyzji i na pewno z nich skorzysta, zapewne sprawa jeszcze będzie trwała...

"Nałożona kara ma spełniać podwójną funkcję – represyjną oraz prewencyjną

"W ocenie Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN doszło do popełnienia deliktu dyscyplinarnego, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – również ten przedstawiony w toku postępowania przed NKO – pozwala uznać stwierdzone naruszenia za rażące.

W związku z powyższym nie zaistniały przesłanki do obniżenia kary, a tym bardziej do umorzenia postępowania w sprawie. Nałożona kara ma spełniać podwójną funkcję – represyjną wobec obwinionego oraz prewencyjną wobec całego środowiska sportowego. Również w tym aspekcie NKO upatruje uzasadnienia dla wysokości wymierzonej sankcji" – czytamy w komunikacie PZPN. 

You might also like