ADVERTISEMENTS

Frederiksen: każde zwycięstwo przybliża nas do celu, egzaminy poszły Mońce całkiem nieźle

Poznaniacy są na dobrej drodze do obrony tytułu, a przy szczęśliwych dla nich okolicznościach, 10. mistrzostwo w historii klubu będą mogli świętować już w najbliższą niedzielę. Warunkiem jest zwycięstwo nad Gdynianami oraz strata punktów przez Jagiellonię Białystok, Górnika Zabrze i Raków Częstochowa.

"Każdy mecz, który wygrywamy, krok po kroku przybliża nas do celu, jakim jest mistrzostwo. Nic nie jest jeszcze przesądzone i nawet jeśli jutro wygramy, nic się nie zmieni. W ogóle o tym nie myślę, że to może nastąpić już teraz. Będę zupełnie szczery - jeśli spytacie mnie, z kim gra teraz Raków, Górnik czy Jagiellonia – nie odpowiem. Skupiam się wyłącznie na swoim zespole" – podkreślił szkoleniowiec.

Lechici w starciu z przedostatnią Arką będą zdecydowanym faworytem, lecz Frederiksen przestrzega przed nadmiernym optymizmem i spodziewa się niezwykle wymagającej przeprawy.

"Przygotowujemy się na trudne spotkania. Zagramy przeciwko drużynie, która mocno walczy o uniknięcie degradacji. I jesteśmy przekonani, że taki zespół zagra na 100 procent i zostawi na boisku wszystko co ma. Dlatego staramy się zachować maksymalną koncentrację i znaleźć jak najlepszą jakość. Arka miesiąc temu zmieniła trenera, ale też i sposób gry oraz też zmodyfikowała system. Myślę, że będą mocno się bronić i szukać swoich szans w fazach przejściowych i przy stałych fragmentach gry" - tłumaczył Duńczyk.

Przeciwko Arce nie wystąpi Gisli Thordarson, ale największą stratą jest brak Aliego Gholizadeha. Irańczyk w ostatnim meczu przeciwko Motorowi Lubin zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i czeka go długa rehabilitacja. Jego kontrakt z Lechem wygasa z końcem czerwca, a to oznacza, że spotkanie w Lublinie było prawdopodobnie jego ostatnim występem w barwach poznańskiego klubu.

"Oczywiście to bardzo smutne dla nas, ale i dla Aliego, który miał przed sobą mistrzostwa świata, w których prawdopodobnie wziąłby udział. Ogromna strata dla drużyny, bo był niezwykle ważnym i bardzo dobrym zawodnikiem. Niestety, taki jest futbol i na takie rzeczy nie mamy wpływu. Musimy iść do przodu, tak jak Ali. Mamy piłkarzy, którzy mogą go zastąpić, ale zgadzam się, że był on jednym z najlepszych naszych zawodników w tym sezonie" – podkreślił.

Do składu wracają Mateusz Skrzypczak oraz Yannick Agnero, który miał drobny uraz kostki. Do dyspozycji Frederiksen będzie także Wojciech Mońka, który w tym tygodniu pisał egzaminy maturalne.

"On jest bardzo młodym graczem, ale niezwykle skupionym na swoich rzeczach. Z tego co mi powiedział, egzaminy poszły mu całkiem nieźle i jutro będzie do mojej dyspozycji" – zaznaczył opiekun Lecha.

Pojedynek Lecha z Arką obejrzy komplet publiczności. Kibice obu drużyn są ze sobą zaprzyjaźnieni i zajmą miejsca na jednej trybunie, dlatego sektor gości będzie dostępny także dla fanów poznańskiej drużyny. Dodatkowo klub mógł sprzedać miejsca na sektory buforowe, które na ten mecz zostały zlikwidowane, a to oznacza, że na stadionie zasiądzie ponad 41 tysięcy widzów, co byłoby rekordem frekwencji w tym sezonie ekstraklasy.

Spotkanie Lecha z Arką rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30. W pierwszej rundzie Gdynianie wygrali u siebie 3:1.

You might also like