ADVERTISEMENTS

Mourinho zgłasza swoją kandydaturę. Zmiana trenera w Realu, Special One zainteresowany

Matematyczne szanse na dogonienie prowadzącej Barcelony w LaLiga są dla Realu Madryt minimalne. Aż jedenastopunktowa strata na pięć kolejek przed końcem sezonu sugeruje, że gigant z Bernabeu drugi sezon z rzędu nie sięgnie po żadne trofeum.

Królewscy znaleźli się w tej sytuacji na skutek własnych decyzji. Obiecujący początek nowej ery pod wodzą Xabiego Alonso zakończył się przedwcześnie, gdy zarząd klubu z Florentino Perezem na czele stracił cierpliwość po serii słabszych wyników.

Hiszpan, który przybył po znakomitych sukcesach na ławce trenerskiej Bayeru Leverkusen, musiał dodatkowo radzić sobie z piłkarskimi ego. Przy konfliktach w szatni Perez postanowił stanąć po stronie gwiazd, a po drugiej stronie barykady znalazł się między innymi Vinicius Junior.

Zespół przejął Arbeloa, który zrozumiał, czego się od niego oczekuje. Na konferencjach prasowych chwali gwiazdy i daje im upragnione minuty na boisku. Wyników jednak nie widać. 43-letni trener jest też bardzo głośny w kwestii rzekomych krzywd Realu ze strony sędziów. Rzeczywistość jest jednak taka, że wymagające stanowisko trenera pierwszej drużyny madryckiego giganta przyszło w jego młodej karierze zbyt wcześnie.

Wszystko wskazuje na to, że Hiszpan nie pozostanie na stanowisku po zakończeniu sezonu. Klub już pracuje nad wyborem nowego szkoleniowca, a jeden z kandydatów sam miał zgłosić się do Los Blancos. Transferowy insider Fabrizio Romano poinformował, że Jose Mourinho przekazał władzom madryckiego giganta swoje pragnienie powrotu do znanego sobie środowiska.

Ostateczna decyzja w sprawie nowego trenera ma zapaść wkrótce. Doświadczony Portugalczyk prowadził Real w latach 2010-2013, a w 178 meczach osiągnął średnią 2,3 punktu na spotkanie. Raz wygrał tu LaLiga, sięgnął także po Copa del Rey i Superpuchar Hiszpanii.

"Może pan zagwarantować, że będzie pan w Benfice także w przyszłym sezonie?" – zapytał go niedawno dziennikarz. "Nie mogę tego zagwarantować. A pan może zapewnić, że będzie pan pracował dla swojego kanału telewizyjnego także w przyszłym roku?" – odpowiedział Mourinho. "Mogę, bo nikt inny mnie nie chce" – wymiana zdań między obiema stronami rozbawiła obecnych na konferencji prasowej.

Były piłkarz Królewskich Guti jednak wyraził wątpliwości. "Mourinho to świetny trener, ale uważam, że jego najlepszy czas już minął" – stwierdził. Przed Benficą portugalski szkoleniowiec prowadził Fenerbahce, AS Roma i Tottenham. Różnica w poziomie w porównaniu do jego poprzednich pracodawców, w tym Realu, Chelsea czy Interu, jest wyraźna.

You might also like