ADVERTISEMENTS

Gorszej sytuacji nie było od ponad 100 lat. Chelsea w kryzysie, Rosenior nie bronił piłkarzy

Od początku na stadionie Amex było jasne, że goście nie są sobą. Chelsea przez długi czas nie potrafiła zagrozić bramce rywala, a pierwszy strzał oddała dopiero w 41. minucie – to jej najdłuższe oczekiwanie na uderzenie w tym sezonie. Efektem był bezbarwny występ, który zakończył się wyraźną porażką różnicą klas.

Kryzys The Blues jeszcze się pogłębił. Londyńczycy przegrali pięć ligowych spotkań z rzędu bez zdobytej bramki, co ostatni raz przydarzyło im się w 1912 roku. To najdłuższa seria porażek w Premier League od 1993 roku, a w ostatnich dziewięciu meczach ligowych zdobyli tylko pięć punktów (1Z, 2R, 6P).

Występ przeciwko Brighton był alarmujący także pod względem zaangażowania. Chelsea przegrała około 80. pojedynków i nie wygrała ani jednego pojedynku główkowego, a wartość oczekiwanych goli w pierwszej połowie wyniosła zaledwie 0,04. Obrona ponownie zawiodła, gdyż nie zachowała czystego konta już w dwunastu kolejnych ligowych występach.

Rosenior nie ukrywał frustracji: "To było nie do przyjęcia pod każdym względem, nieakceptowalne w naszym podejściu. Zawsze bronię piłkarzy, ale tego występu nie da się obronić". Krytykował przede wszystkim brak intensywności i waleczności, które według niego muszą być podstawą każdego meczu.

"Tym razem nie chodziło o taktykę. Liczyły się chęci, duch walki i odwaga. Tego mi zabrakło. Piłkarze powinni spojrzeć w lustro i ocenić, co wnoszą do drużyny" - wezwał Rosenior do autorefleksji.

Fani odwrócili się od trenera

Napięta atmosfera przeniosła się także na trybuny. Kibice podczas meczu protestowali przeciwko władzom klubu, a po raz pierwszy zwrócili się również przeciwko samemu trenerowi. "Odejdź, Rosenior" - rozbrzmiewało na stadionie Brighton. Ponownie skandowano nazwisko byłego właściciela Romana Abramowicza.

Sytuację komplikuje także pozycja w tabeli. Chelsea traci siedem punktów do piątego miejsca, a jej nadzieje na Ligę Mistrzów wyraźnie osłabły. Dodatkowo straciła już 11 goli po rzutach rożnych, co jest jej najgorszym wynikiem w jednym sezonie Premier League.

Przed The Blues teraz kluczowy moment sezonu. Niedzielne półfinał FA Cup z Leeds może zadecydować nie tylko o reszcie kampanii, ale także o przyszłości szkoleniowca. Według BBC Rosenior wciąż ma poparcie władz, ale kolejna porażka może diametralnie zmienić sytuację. Zespół ze Stamford Bridge wchodzi w decydującą fazę pod ogromną presją.

You might also like