ADVERTISEMENTS

Patalon po porażce w Dublinie: miałyśmy problem z przebiciem się przez linię obrony

W sobotnim meczu na Aviva Stadium jedyną bramkę zdobyła Marissa Sheva z Sunderlandu, która strzeliła też gola w pierwszym spotkaniu.

"Przede wszystkim zabrakło bramek. Jeśli chodzi o postawę zespołu i organizację gry, to poprawiliśmy dużo w stosunku do poprzedniego meczu. Natomiast przeciwnik znów zdobył jedną bramkę więcej. Miałyśmy problem, żeby przebić się przez linię obrony. W pierwszej połowie było trochę więcej miejsca, a w drugiej rywal bronił bardzo pragmatycznie" - analizowała Patalon w TVP Sport.

Polki w sobotę stworzyły kilka okazji. Celne strzały oddały Ewa Pajor, Ewelina Kamczyk czy Martyna Wiankowska. Biało-czerwonym prawdopodobnie należał się również rzut karny, ale sędzia nie odgwizdała faulu na Weronice Zawistowskiej.

"Nie do końca wychodziło nam wykończenie i finalizacja akcji" - powiedziała selekcjonerka.

Reprezentacja Polski po remisie z Holandią (2:2) oraz porażkach z Francją (1:4) i Irlandią (2:3, 0:1) ma tylko jeden punkt zajmując ostatnie, czwarte miejsce w grupie. Jednak biało-czerwone pod koniec roku zagrają w barażach o awans na mistrzostwa świata bez względu na wyniki meczów w Lidze Narodów.

"Po kwietniowych meczach nasza sytuacja jest mniej optymistyczna niż przewidywałyśmy. Wiedziałyśmy, że raczej nie awansujemy bezpośrednio i będziemy grać w barażach. Zawsze wierzę do samego końca. To na kogo trafimy w barażach ma znacznie większe znaczenie niż układ tabeli. Ostatnio miałyśmy dużo szczęścia w losowaniu" - podkreśliła Patalon.

Polki ponownie nie znalazły sposobu na Irlandki. Droga na mundial się komplikuje

W 2024 roku Polki zajęły ostatnie miejsce w grupie i spadły do dywizji B Ligi Narodów. Później w barażach pokonały Rumunię i Austrię, co skutkowało pierwszym w historii awansem do mistrzostw Europy. Podczas Euro 2025 w Szwajcarii przegrały z Niemcami (0:2) i Szwecją (0:3) oraz odniosły zwycięstwo nad reprezentacją Danii (3:2).

Celem biało-czerwonych jest utrzymanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów, o co po dwóch porażkach z Irlandkami, które również są "beniaminkiem" na tym poziomie, będzie trudno. Do dywizji B spadną zespoły, które zajmą ostatnie miejsca w swoich grupach.

"Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Natomiast bez względu na to, przeciwko komu gramy, zawsze jesteśmy dobrze mentalnie przygotowane. Irlandia to zupełnie inny zespół niż Holandia i Francja. W czerwcu na pewno zagramy inaczej" - zadeklarowała trenerka.

Polska w 5. kolejce podejmie Francję 5 czerwca w Gdańsku, a cztery dni później zagra na wyjeździe z Holandią.

You might also like