ADVERTISEMENTS

Trener Piasta przed meczem z Lechią: byliśmy spokojniejsi, kiedy było źle

Gliwiczanie – po porażkach z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 2:3 i Pogonią Szczecin 0:2 - zajmują 13. miejsce w tabeli, Lechia – 9. Obie drużyny dzielą dwa punkty.

"W grupie ambitnych ludzi takie wydarzenia, jak dwie porażki z rzędu, nie przechodzą bez echa. Zawsze się pojawiają nerwy. Nie ukrywam, że nie jest spokojnie. Ale mam przekonanie, że ta siła i energia zostaną odpowiednio spożytkowane" – dodał Myśliwiec.

Lechia w dotychczasowych spotkaniach ligowych zdobyła 55 goli (najwięcej w lidze), tracąc 51.

"Sposób gry Gdańszczan się nie zmienia. Są nastawieni na ofensywę. Trener John Carver zachęca ich nawet do popełniania błędów, bo wtedy piłkarze się rozwijają. Mają odwagę, idą do przodu z dużą swobodą, co trzeba docenić" – zauważył szkoleniowiec.

Podkreślił, że chciałby zobaczyć w Gdańsku swoich piłkarzy grających tak, jak w doliczonym czasie spotkania z Pogonią, kiedy przegrywając 0:2 walczyli o odwrócenie wyniku.

"Efekty - w sens kreacji, jakości gry - były niezłe. Mieliśmy mniej czasu, a lepiej graliśmy. Kiedy nie nasz już nic do stracenia, musisz być odważny. Chcę, byśmy wrócili do stanu wcześniejszego, bo ogromna odwaga moich piłkarzy spowodowała, że będąc w sytuacji niemal beznadziejnej wyszliśmy 'nad kreskę' i się nad nią utrzymujemy. Ostatnio – zwłaszcza w ofensywie - wyczułem niepewność. Mam poczucie, że byliśmy spokojniejsi, bardziej pewni siebie, kiedy było źle, bo mieliśmy pięć punktów straty do bezpiecznej strefy" – stwierdził Myśliwiec.

Zaznaczył, że zatrzymanie Tomasa Bobceka i Camilo Meny będzie wyzwaniem, ale nie tylko oni stanowią o sile Lechii.

"To bardzo dobrzy, skuteczni, nastawieni na atak piłkarze. Lechia dobrze funkcjonuje, gra atrakcyjny futbol, zdobywa sporo bramek. Myślę, że to będzie dobry mecz z obu stron, bo nie spotkają się rywale schowani za podwójną gardą" - ocenił.

W Gdańsku na ławce rezerwowych gości nie zasiądzie kierownik drużyny Adam Fudali, z którym klub rozstał się - jak podano w komunikacie - za porozumieniem stron. Fudali pełnił tę funkcję kilkanaście lat, jego odejście wywołało w internecie burzliwą dyskusję i niezadowolenie kibiców.

"To palący temat i szeroko komentowany. Ja przestrzegam umów, także dżentelmeńskich. Nie muszą być spisane, by były wiążące. Umowa między kierownikiem, a prezesem jest taka, że nikt się na ten temat nie wypowiada" – wyjaśnił Myśliwiec.

Początek poniedziałkowego meczu w Gdańsku o godzinie 19.00.

You might also like