"Mieliśmy dużo nadziei przed tym spotkaniem. Niestety, rywale strzelili trzy bramki, my tylko jedną. Pozostaje mi pogratulować zwycięskiej drużynie Piasta, która na to zasłużyła" - dodał.
Podkreślił, że jego zespołowi zostało w sezonie jeszcze osiem finałów.
"Będziemy pracować, zrobimy 'autokrytykę', zobaczymy, co poszło źle" – stwierdził.
Zaznaczył, że Gliwiczanie lepiej kontratakowali.
"Tym nam zaszkodzili. Wykreowaliśmy różne sytuacje, również po kontrach, ale zabrakło nam po prostu efektywności. Efektem jest porażka 1:3" – podsumował.
Trener Piasta Daniel Myśliwiec nie ukrywał, że jego zespół rozegrał dobry mecz.
"Prawdopodobnie w spotkaniach, które powinniśmy wygrać, a tak się nie stało, dawaliśmy z siebie prawdopodobnie 99 procent i dlatego je przegrywaliśmy. Powiedziałem zawodnikom, że ciężko jest zagrać lepszy mecz, niż ostatni (2:1 z Jagiellonią), ale wiem, że spróbują. I się nie pomyliłem" – powiedział.
Zaznaczył, że wynik jest bardzo dobry, ale cieszy go też to, jak grał Piast.
"Mam grupę kapitalnych piłkarzy, a mogę wybrać tylko 11. Niektórzy pracują wybitnie, dziś nie weszli na boisko nawet na minutę. To mi spędza sen z powiek, ale wiem, że będą cały czas trzymać wysoki poziom, a przerwa reprezentacyjna i sparing pomogą zwiększyć rywalizację" – dodał.
Gliwiczanie w tym spotkaniu stworzyli wiele dobrych okazji. Gierman Bakowskij nie wykorzystał kilku, w tym rzutu karnego.
"Czasem tak jest, że piłka nie chce wpaść do bramki, a rywalowi przy pierwszym kontrataku to wychodzi. Było tak dobrze, że trudno było sobie wyobrazić, iż coś się może wydarzyć. Reakcja była kapitalna. Po takim ciosie wyprowadziliśmy jeszcze mocniejszy" – wyjaśnił.
Zauważył, że najważniejsze, iż Barkowskij tworzy sobie sytuacje.
"Rola napastnika nie polega tylko na zdobywaniu bramek, bo Gierman wykonał dziś tytaniczną pracę w pressingu, odbiorze. To nie jest doceniane, jeśli nie jest spuentowane golem. Ale my go bardzo cenimy" – zakończył.