ADVERTISEMENTS

Militao wraca do kadry meczowej Realu. Jak radzili sobie "Królewscy" bez lidera defensywy?

Eder Militao ponownie znajdzie się w kadrze Realu Madryt po długiej nieobecności. Potwierdził to Álvaro Arbeloa na konferencji prasowej przed meczem (godz. 16:15) z Majorką, nie szczędząc przy tym pochwał pod adresem swojego zawodnika.

"To najlepszy stoper na świecie. Od lat cieszymy się jego grą w Realu Madryt. To piłkarz, który robi różnicę i bardzo się cieszę, że wraca do zespołu" – podkreślił szkoleniowiec Królewskich.

Takie słowa nie pozostawiają wątpliwości, że reprezentant Seleção, który w najbliższych dwóch miesiącach będzie walczył o miejsce na mundialu, jest kluczową postacią w układance klubu ze stolicy Hiszpanii.

Właśnie 7 grudnia 2025 roku, gdy doznał kontuzji w 24. minucie meczu i Real Madryt przegrał u siebie 0:2 z Celtą Vigo, rozpoczął się burzliwy okres w ekipie "Królewskich", który zakończył się zwolnieniem Xabiego Alonso zaledwie miesiąc później.

Czteropunktowa przepaść

Wtedy Florentino Pérez ostatecznie stracił zaufanie do trenera z Tolosy, ale to nie jest najważniejsze. Najistotniejsze są osiągnięcia Królewskich podczas czterech miesięcy nieobecności ich numeru "3".

W tamtą feralną grudniową niedzielę przewaga Barcelony w LaLiga wzrosła z jednego do czterech punktów, które obecnie dzielą Katalończyków od ich odwiecznego rywala. Najgorzej było w Lidze Mistrzów, gdzie w dramatycznej ostatniej kolejce fazy ligowej Królewscy stracili cztery bramki z Benfiką i wypadli z czołowej ósemki, przez co musieli grać w barażach o 1/8 finału – w najbardziej nieoczekiwany sposób.

Po drodze doszło także do odpadnięcia z Pucharu Króla po porażce z drugoligowym Albacete, które zaskoczyło Arbeloę.

Statystyki pokazują, że Real Madryt rozegrał 24 mecze bez Militao, z których wygrał 18, a przegrał sześć. Do momentu kontuzji Brazylijczyka rozegrano 18 spotkań, bilans to 13 zwycięstw, trzy porażki i dwa remisy.

Z kolei bez lidera defensywy zespół ze stolicy Hiszpanii stracił 29 goli (średnio 1,21 na mecz), a gdy był zdrowy, pozwolił rywalom na zdobycie tylko 15 bramek (0,83 na spotkanie). Przypomnijmy, że mecze LaLiga można oglądać w TV Smart.

Te liczby mówią same za siebie. W drużynie, która w ostatnich miesiącach miała spore problemy w obronie, powrót najlepszego defensora jest ogromnym wzmocnieniem przed decydującą fazą sezonu 2025/26.

________________

TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja. 

Pakiet Max miesiąc za 0 zł

 

You might also like