ADVERTISEMENTS

Odegaard i Saka gotowi na finał LM po uciszeniu "zewnętrznego szumu" dzięki triumfowi w PL

Bukayo Saka uważa, że rewanż za zeszłoroczne porażki z PSG nie musi być dodatkową motywacją.

"Myślę, że mamy wystarczająco dużo ognia przed jutrzejszym meczem. Możemy napisać historię i to już samo w sobie jest dla nas wystarczającą motywacją" - powiedział.

"Nie myślę za dużo o presji. Staram się po prostu cieszyć grą, a resztę zostawiam w rękach Boga" - dodał.

Wychowanek Arsenalu, który od dziecka kibicował temu klubowi, szeroko opowiadał o tym, co znaczyłoby dla niego zdobycie Ligi Mistrzów.

"Wszyscy wiemy, gdzie zaczęła się moja droga – miałem siedem lat i trenowałem w Hale End. Jestem bardzo podekscytowany możliwością zdobycia kolejnego trofeum i zapisania się w historii klubu, który kocham. Doskonale wiem, co taki sukces znaczyłby dla kibiców. Przeszedłem tę drogę, kochając ten klub, przeżywając wzloty i upadki. Po zdobyciu mistrzostwa Anglii poczuliśmy, jak wiele to dla nich znaczyło" - stwierdził Saka.

"Jesteśmy bardzo podekscytowani, ale staramy się zachować koncentrację – to wielka szansa".

Arsenal to "zgrana drużyna, która walczy za siebie na boisku i poza nim" i zrobi wszystko, by napisać kolejny rozdział w historii Arsenalu – obiecał skrzydłowy.

"Mikel jasno określił swój cel – chciał przywrócić Arsenal na poziom, na którym powinien być, by walczyć o największe trofea. Jestem dumny, że udało nam się tu dotrzeć" - dodał Saka.

Kapitan drużyny Martin Odegaard wcześniej wzniósł trofeum Premier League i chce zrobić wszystko, by powtórzyć to uczucie.

"To było niesamowite. Wszystko, przez co przeszliśmy, by dojść do tego momentu, sprawia, że smakuje to jeszcze lepiej. Ten moment zostanie z nami na zawsze. Energia, którą z tego czerpiemy przed tym meczem, jest ogromna. Jesteśmy gotowi, by znów walczyć" - powiedział Norweg.

"Zewnętrzny szum, głosy ludzi mówiących, że nie damy rady, już ucichły. Nasze nastawienie się nie zmieniło – chcemy tu przyjechać i jutro wygrać".

"To coś wyjątkowego, co możemy osiągnąć, czego jeszcze nie było. Chcemy napisać jeszcze więcej historii" - dodał.

Odegaard wspomniał o Viktorze Gyokeresie, największym letnim wzmocnieniu klubu, jako zawodniku, który może przesądzić o losach finału.

"Od kiedy do nas dołączył, jest znakomity, strzelił kilka bardzo ważnych goli. Skupia na sobie uwagę rywali, dzięki czemu reszta z nas ma więcej miejsca. Pracuje niesamowicie ciężko, zostawia serce na boisku. To wyjątkowy piłkarz, a już w pierwszym sezonie zdobył trofeum – to naprawdę coś" - ocenił.

"Od dawna pokazujemy swoją jakość, wygrywając prawdopodobnie najtrudniejszą ligę świata, co daje nam pewność siebie. Gramy z wielkim zespołem, ale najważniejsze jest dla nas to, na co mamy wpływ" - podsumował Odegaard.

Вам также может понравиться