ADVERTISEMENTS

Gasparik: W polskiej lidze ważne są stałe fragmenty gry

"Chyba najbardziej zaskoczyło mnie tu taktyczne przygotowanie, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Bo każdy zespół ma na to swój pomysł. Musieliśmy być na sto procent do tego gotowi, żeby przeciwnik nas nie zaskoczył" – tłumaczył.

Jego zdaniem to jest największa różnica między ligą słowacką, gdzie większość zespołów gra podobnym systemem, a polską.

"Poza stałymi fragmentami gry, gdy analizowaliśmy ekstraklasę na początku, to poczułem, że jest bardzo fizyczna. Wiele zespołów na tym polega. Są mocne w polu karnym i w odbiorze długich piłek. Dlatego musieliśmy się do tego dostosować. Pod tym kątem staraliśmy się grę Górnika trochę zmienić i myślę, że w ostatnich 10-15 spotkaniach sezonu było to już widać na boisku" – podsumował Słowak, który trenerem Zabrzan został 6 czerwca 2025.

Ubiegły sezon Górnik zakończył na dziewiątym miejscu. W połowie kwietnia władze klubu zwolniły Jana Urbana, który później został selekcjonerem kadry narodowej, rozgrywki dokończył w roli szkoleniowca jego asystent Piotr Gierczak.

Gasparik w przeszłości (13 lat temu) w zabrzańskich barwach rozegrał 15 meczów jako zawodnik. Grał na pozycji lewego pomocnika, zdobył trzy gole. Jako szkoleniowiec pracował w słowackim Spartaku Trnawa, którego jest wychowankiem.

44-latek ma za sobą świetną serię w rywalizacji pucharowej. W minionych czterech sezonach doprowadził Spartaka do finału Pucharu Słowacji, trzykrotnie sięgając ostatecznie po trofeum.

Od początku sezonu w Zabrzu Gasparik podkreślał, że rywalizacja pucharowa jest dla niego ważna, wystawiał w meczach podstawowy skład. 2 maja w Warszawie Górnik w finale PP pokonał Raków Częstochowa 2:0. Ekipa z Górnego Śląska triumfowała w tych rozgrywkach siódmy raz w historii, ale pierwszy od 1972 roku.

Dzięki zajęciu drugiego miejsca w ekstraklasie Zabrzanie zagrają w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.

"Zasłużyliśmy, w przekroju całego sezonu, na to drugie miejsce. Teraz czeka nas praca przed startem ciężkiego sezonu. Wiemy, że będziemy grać co trzy, cztery dni. Potrzebujemy jakości na boisku" - posumował szkoleniowiec.

Końcówka sezonu przyniosła w klubie wiele wydarzeń. Karierę zakończył mistrz świata z 2014 roku Lukas Podolski, który jednocześnie kupił od samorządu miasta 86 procent udziałów w Górniku i został głównym właścicielem 14-krotnego mistrza Polski.

Вам также может понравиться