Świąteczną kolejkę 1. ligi, podobnie jak ekstraklasy, rozłożono na trzy terminy: sobotę, poniedziałek i wtorek.
W pierwszym z nich odbyły się trzy spotkania, z których dwa miały istotny wpływ na układ w czołówce tabeli. Wicelider Śląsk, dzięki bramce w 43. minucie Piotra Samca-Talara, pokonał u siebie 14. Pogoń Siedlce 1:0 i umocnił się na drugim miejscu w tabeli. Ma 47 punktów i traci sześć do Wisły Kraków, która podejmie w poniedziałek przedostatniego Górnika Łęczna.
Ciekawie zapowiadało się spotkanie w Sosnowcu, gdzie występująca w roli gospodarza Wieczysta zmierzyła się z ŁKS. Trenerem gospodarzy jest Kazimierz Moskal, który w przeszłości dwukrotnie wprowadził Łodzian do ekstraklasy - w 2019 i 2023 roku.
W sobotni wieczór Moskal przegrał ze swoim dawnym klubem 0:2. W pierwszej połowie bramkę zdobył Niemiec Jasper Loffelsend, a w końcówce spotkania wynik ustalił Fabian Piasecki.
To trzecia porażka Wieczystej w czterech ostatnich meczach. Beniaminek, mimo bardzo silnej jak na pierwszoligowe realia kadry, spadł na ósme miejsce (40 pkt i mecz zaległy). Został wyprzedzony właśnie przez niepokonany od 14 lutego ŁKS - 41.
Tego dnia zmierzyły się ze sobą również drużyny ze strefy spadkowej. Zamykający tabelę GKS Tychy przegrał na swoim stadionie 0:1 z 16. Zniczem Pruszków, w którym kilka dni wcześniej posadę trenera objął Łukasz Smolarow, zastępując Słowaka Petera Struhara.
W poniedziałek, gdy odbędzie się aż pięć meczów, najciekawiej zapowiadają się starcia trzeciego Chrobrego Głogów z szóstym Ruchem Chorzów oraz 12., ale dobrze spisującej się wiosną Puszczy Niepołomice z piątą Polonią Warszawa.
Obecną kolejkę zakończy wtorkowe spotkanie Miedź Legnica - Polonia Bytom.
Bezpośredni awans do ekstraklasy uzyskają dwa najlepsze zespoły, zaś o trzecią przepustkę powalczą - w dwustopniowych barażach - ekipy z miejsc 3-6. Do drugiej ligi spadną trzy ostatnie drużyny.