Minął dopiero tydzień od pojawienia się doniesień łączących Paris Saint-Germain z transferem argentyńskiego pomocnika.
Teraz nowe informacje z jego ojczyzny sugerują, że letnie odejście staje się coraz bardziej realną opcją.
Sposób, w jaki Chelsea przegrała w dwumeczu Ligi Mistrzów 2:8 z mistrzem Francji budzi niepokój, a jeśli sezon nie zakończy się pozytywnie, ryzyko utraty Fernandeza tylko wzrośnie.
Sam zawodnik nie zrobił wiele, by uspokoić sytuację.
Zapytany przez ESPN Argentina, czy może zagwarantować pozostanie w klubie, Fernandez odpowiedział: „Nie wiem – zostało osiem meczów i Puchar Anglii. Jest też mundial, a potem zobaczymy”.
Fernandez ma kontrakt ważny do 2032 roku, a Chelsea nie zamierza go sprzedawać. Jednak niepewność wokół tak kluczowego zawodnika może wywołać szerszą destabilizację.
Przykładowo, Cole Palmer już wzbudził zainteresowanie – w tym Manchesteru United – a źródła Flashscore sugerują, że takie ruchy nie są wykluczone.
Na razie temat Palmera pozostaje w cieniu, ale Fernandez może stać się gorącym tematem pod koniec sezonu.
Jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, Chelsea niechętnie rozważy sprzedaż za mniej niż 106,8 mln funtów, które wydała na jego transfer.
Nawet wtedy znalezienie zastępstwa o podobnym profilu byłoby dużym wyzwaniem, zwłaszcza w momencie, gdy długofalowa wizja klubu jest pod lupą.
Coraz większa presja spada także na trenera Liama Roseniora. Mimo że prowadzi zespół od niewiele ponad dwóch miesięcy, już spotyka się z krytyką części kibiców.
Na tym etapie źródła stanowczo podkreślają, że jego posada nie jest zagrożona, ale Chelsea potrzebuje szybkiego przetasowania.
Porażka z PSG zakończyła europejską kampanię Chelsea, pozostawiając klub w walce o miejsce w pierwszej piątce Premier League, które daje awans do Ligi Mistrzów.
Nadchodzący ćwierćfinał Pucharu Anglii z Port Vale jest obecnie najprostszą drogą do zdobycia trofeum.
Brak trofeum, połączony z dalszym spadkiem morale, może przyspieszyć decyzje kluczowych zawodników, a Fernandez jest jednym z tych, którzy zaczną poważnie rozważać inne opcje.
Rosenior nie odniósł się do spekulacji po porażce z PSG, ale pytania raczej nie znikną.
Jego zdolność do ustabilizowania klubu i zatrzymania czołowych graczy będzie decydująca w najbliższych tygodniach.