ADVERTISEMENTS

Trener Wisły: będziemy przygotowani na różne scenariusze, czeka nas ciekawe widowisko

Płocczanie są pewni, że kolejny sezon spędzą w ekstraklasie. Nie oznacza to, że nie zamierzają walczyć o komplet punktów. Łatwo nie będzie, zwłaszcza że mecz w rundzie jesiennej, w której rywale strzelali bramki, nieuznane przez VAR, nie wykorzystali rzutu karnego, zakończył się remisem 1:1. Do dziś rywale pamiętają Wiśle, że stracili wtedy dwa punkty.

Motor nie wygrał meczu od pięciu kolejek, Wisła przegrała dwa ostatnie pojedynki.

"W zespole Motoru jest bardzo dużo powtarzalnych zachowań. Na pewno jest to drużyna bardzo agresywna, nastawiona na dużą intensywność w grze. Ma ciekawe indywidualności w ataku, więc czeka nas, myślę, ciekawe widowisko. Jeden i drugi zespół będzie na siebie dobrze przygotowany, bo graliśmy ze sobą już nie raz. Będzie to spotkanie dwóch zespołów dobrze przygotowanych i ten, kto będzie bardziej skuteczny w swoich działaniach, ten będzie się cieszył po meczu" – opisał drużynę przeciwników Misiura.

W zespole Wisły będzie pauzował za czwartą żółtą kartkę otrzymaną w meczu z Pogonią w Szczecinie bramkarz Rafał Leszczyński. Zawodnik wystąpił we wszystkich dotychczas rozegranych spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty. Nie da się ukryć, ze będzie to poważne osłabienie zespołu.

Kto zastąpi doświadczonego bramkarza?

"Wybiorę między Jakubem Burkiem a Stasiem Pruszkowskim. Obaj trenują i obaj czekają na szansę debiutu w ekstraklasie. To są piękne momenty, bo ja sam sobie przypominam swój debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. Rafał kiedyś też miał ten swój pierwszy moment i teraz kibicuje kolegom. Trzymam kciuki" - powiedział.

Trener zapewnia, że bez względu na to, który bramkarz stanie w tym meczu między słupkami, to będzie dla niego fantastyczny moment, który zapamiętają do końca życia.

"I to bez względu na to, czy będą bardzo dobre interwencje, czy dobry wynik. Najważniejsze jest to, żeby mecz wygrać. Mamy 31 zawodników w kadrze i tych 31 zawodników, czy grają, czy nie grają, czy grają mało, czy dużo, to cały czas są w procesie treningowym. Po to trenują, żeby w takich momentach dostać szansę i być na nią przygotowanym" – podkreślił szkoleniowiec Wisły.

Brak Leszczyńskiego, to niejedyny problem kadrowy trenera Misiury.

"Niestety nie możemy się spodziewać większej dostępności zawodników niż to miało miejsce w meczu z Pogonią w Szczecinie. Mieliśmy dziś przez moment w treningu Saida Hamulica i Ibana Salvadora, ale nie spodziewałbym się, że będziemy dysponowali oprócz tych, co za kartki pauzowali, jakąś szerszą kadrę, niż to miało miejsce w poprzednim meczu" - poinformował.

Najprawdopodobniej w składzie nie pojawi się także Jorge Jimenez.

"Jest to kontynuacja urazu, problem w procesie leczenia wzrostu kości, ale nie czuję się do końca kompetentny, żeby no to pytanie odpowiedzieć. Jest pod opieką fizjoterapeutów, ale nie mamy jednoznacznej diagnozy" – powiedział Misiura.

Niedzielny mecz Wisła - Motor rozpocznie się o godz. 14.45.

Outras notícias