ADVERTISEMENTS

Waldemar Fornalik: udźwignęliśmy ciężar gatunkowy meczu

"Był to bardzo ciekawy i emocjonujący mecz. Spotkały się drużyny bardzo zdeterminowane, które chciały za wszelką cenę wygrać. Otoczka była kapitalna, frekwencja robi wrażenie. Myślę, że udźwignęliśmy ciężar gatunkowy spotkania. Przy tej publiczności trzeba było się pokazać z dobrej strony i to zrobiliśmy" – dodał Fornalik.

Nie ukrywał, że jego zawodnicy mogą mieć do siebie pretensje o straconą bramkę.

"Bo dużo zdrowia i determinacji nas kosztowało, by zniwelować jakąś tam różnicę między Wisłą a nami" – wspomniał.

Były selekcjoner kadry narodowej przyznał, że – być może – podczas niedzielnego spotkania było na stadionie głośniej, niż w trakcie meczów reprezentacji.

"Dopingowały dwie strony na przemian. W meczach drużyny narodowej, np. w Warszawie, jest doping naszych kibiców, czasami przerwany przez innych" – ocenił Fornalik.

Trener Wisły Mariusz Jop zaznaczył, że podziękowania i brawa należą się kibicom.

"Brać udział w takim spotkaniu, z perspektywy trenera i drużyny, to duże wyróżnienie i przyjemność. Na trybunach była fantastyczna atmosfera. Jeśli chodzi o liczbę kibiców i sposób dopingu widowisko było świetne. W pierwszej połowie w naszej grze było za dużo nerwowości. Niektórzy zawodnicy mieli problem z tą atmosferą. Najlepszym przygotowaniem do takiego wydarzenia jest przeżycie go" – powiedział Jop.

Przyznał, że jego gracze po stracie gola potrzebowali 10–15 minut, by dojść do siebie.

"W drugiej części spotkania było więcej spokoju, cierpliwości w budowaniu akcji, stworzyliśmy sporo ciekawych sytuacji" – ocenił.

Nie chciał dywagować na temat tego, czy Wisła już może być pewna awansu do ekstraklasy.

"Dopóki matematycznie coś może się wydarzyć, to trzeba to brać pod uwagę. My się skupiamy na tym, na co mamy wpływ" – zakończył.

Outras notícias