ADVERTISEMENTS

Tchouameni żałuje sprzeczki z Valverde. "Sprawa nabrała zbyt wielkiego rozgłosu"

"Oczywiście, coś się wydarzyło, wszyscy o tym słyszeliście. Sprawa przybrała jeszcze większy rozgłos, bo niestety wyciekła do mediów, a gramy w Realu Madryt, gdzie są ważni zawodnicy" – żalił się Tchouaméni podczas konferencji prasowej w Clairefontaine, gdzie Trójkolorowi przygotowują się do Mundialu 2026.

Francuski pomocnik pokłócił się z Valverde po jednym z treningów, co skończyło się założeniem szwów Urugwajczykowi, w trakcie wyjątkowo napiętej końcówki sezonu w Realu Madryt, zakończonej bez żadnego trofeum.

Dzień po ich sprzeczce Real Madryt ukarał obu zawodników grzywną w wysokości 500 000 euro, bez dodatkowych sankcji sportowych. I choć Tchouaméni zagrał w pierwszym meczu po incydencie, Valverde, który doznał urazu głowy, pauzował przez około 10 dni.

"W mediach pojawiło się mnóstwo nieprawdziwych informacji. Słyszałem o bójkach, o tym, że rzekomo się biłem, co absolutnie nie miało miejsca. Nie będę wchodził w szczegóły. Najważniejsze, że klub wie, co się wydarzyło. Potem poszliśmy dalej".

To pierwszy raz, gdy Aurélien Tchouaméni, publicznie odniósł się do tej sytuacji, choć wcześniej zamieścił wpis na Instagramie, w którym wyraził "przede wszystkim żal z powodu wizerunku klubu" i podkreślił, że "takie incydenty, nawet jeśli mogą się zdarzyć w każdej szatni, nie przystoją Realowi Madryt".

"Chciałem wyjaśnić pewne kwestie, bo oczywiście nie miałem wcześniej okazji o tym mówić i dziś jest dobry moment, by to zrobić, zanim definitywnie zamknę ten temat" – zapewnił, ponownie podkreślając, że "w szatni dzieje się wiele rzeczy, które nie powinny wychodzić do mediów".

Tchouaméni, jeden z nielicznych Madrileños, którzy utrzymali poziom w tym sezonie i jeden z filarów Didiera Deschampsa w reprezentacji Francji, zapewnił także, że "życie toczy się dalej".

"Z 'Fede' mamy wspólny cel – zdobywać trofea dla Realu. A jeśli podczas mundialu zagramy przeciwko Urugwajowi, każdy z nas będzie chciał wygrać. Ale jeśli chodzi o sprawy osobiste, naprawdę nie ma żadnego problemu" – wyjaśnił.

Ti potrebbero interessare anche