ADVERTISEMENTS

Ewa Pajor świętuje: "Grałam w sześciu finałach i wreszcie, w Oslo, udało nam się"

Ewa Pajor trafiła do siatki w 55. i 69. minucie finału w stolicy Norwegii. Dwa gole dołożyła w końcówce Salma Paralluelo - jednego po asyście Pajor - ale to 29-letnia Polka została uznaną za najlepszą zawodniczkę meczu. Po spotkaniu padła twarzą na trawę i płakała, zanim wstała i rozpoczęła fetowanie życiowego sukcesu.

"Od początku do końca to było bardzo trudne spotkanie, ale zagrałyśmy naprawdę dobrze. Walczyłyśmy o to zwycięstwo, robiąc to, co ta drużyna robi na co dzień: zawsze stara się być najlepsza na świecie" - powiedziała Pajor, cytowana w serwisie uefa.com.

Polka wystąpiła w finale LM po raz szósty, ale zdobyła dopiero swoje pierwsze trofeum. Wcześniej przegrała cztery razy jako piłkarka VfL Wolfsburg i raz już w barwach Barcelony - w ubiegłym roku, gdy klub z Katalonii uległ Arsenalowi Londyn 0:1.

"Jestem bardzo wdzięczna. To coś wspaniałego, to najlepszy dzień mojego życia. Będziemy to świętować z naszymi kibicami. Jest tu też moja rodzina. To szczególny dzień i na zawsze takim pozostanie. Grałam w sześciu finałach i wreszcie, w Oslo, udało nam się" - cieszyła się Polka, która w plebiscycie FIFA The Best na najlepszą piłkarkę 2025 roku zajęła 15. miejsce.

Barcelona zdobyła to trofeum po raz czwarty w historii. Wcześniej w tym sezonie triumfowała też w Lidze F, Pucharze i Superpucharze Hiszpanii.

Ti potrebbero interessare anche