ADVERTISEMENTS

Awans przypieczętowany w Bytomiu, Śląsk Wrocław po roku wraca do Ekstraklasy

Już wcześniej awans wywalczyła prowadząca w tabeli Wisła Kraków. Śląsk jest drugi, a na kolejkę przed końcem ma pięć punktów przewagi nad Wieczystą Kraków, co oznacza, że nie może już zostać wyprzedzony.

Śląsk awans mógł wywalczyć już tydzień wcześniej, ale nie wykorzystał szansy, bo tylko zremisował na własnym stadionie z ŁKS Łódź (2:2). Kolejną szansą było ewentualne sobotnie potknięcie Wieczystej w meczu ze Stalą Rzeszów, ale Krakowianie wygrali 5:1. Trzecią okazją było zwycięstwo nad z Polonią w Bytomiu.

Spotkanie nie zaczęło się dobrze dla Śląska, bo gospodarze prowadzili od 36. minuty po golu Tomasza Gajdy. Wrocławianie po przerwie zdołali odwrócić losy meczu i dzięki dwóm bramkom Przemysława Banaszka oraz jednej Michała Rosiaka wygrali 3:1.

Mecz w Bytomiu skupił jak w soczewce całą drogę Wrocławian do ekstraklasy, a nie była ona łatwa. Włodarze klubu po spadku nie ukrywali, że muszą szukać oszczędności i ciąć koszty, co przekładało się na kadrę zespołu i możliwości transferowe. Początek sezonu może nie był taki, jak sobie życzyli kibice, ale nie było też źle, bo Śląsk utrzymywał się w górnej części tabeli.

Problemy zaczęły się w drugiej części rundy jesiennej. Zespół trenera Ante Simundzy zakończył rok serią pięciu meczów bez zwycięstwa, a rundę wiosenną zaczął od remisu i porażki. W międzyczasie doszło nieoczekiwanie do zmiany prezesa klubu i dyrektora sportowego. Tym pierwszym został były piłkarz m.in. Śląska Remigiusz Jezierski.

Po 21 kolejkach Wrocławianie spadli nawet na dziewiąte miejsce, tracili pięć punktów do drugiej wtedy w tabeli Wieczystej Kraków, a do prowadzącej Wisły aż 16. Dystans do drugiej pozycji nie był może duży, ale gra pozostawiała wiele do życzenia i o awansie bezpośrednim nikt głośno nie mówił.

Pojawiły się za to głosy, że czas Ante Simundzy minął, a meczem o posadę dla Słoweńca miał być pojedynek z Odrą Opole. Śląsk odnotował jeden z najlepszych występów w sezonie i pewnie wygrał 3:0. Od tego momentu zaczął się marsz Wrocławian w górę tabeli.

Po drodze zdarzyło się zamieszanie z meczem z Wisłą Kraków, która nie pojawiła się na Tarczyńskim Arenie na znak protestu za brak zgody na wpuszczenie zorganizowanej grupy kibiców "Białej Gwiazdy" na trybuny. Sprawą przez kilka tygodni żyła cała piłkarska Polska. Wisła została ukarana walkowerem, Śląsk zdobył łatwe trzy punkty, ale nałożono na niego grzywnę w wysokości miliona złotych. Temat jeszcze nie został zamknięty i będzie miał swój dalszy ciąg.

Piłkarze robili swoje i w Bytomiu zapewnili sobie awans do krajowej elity. To był 12. mecz bez porażki i już na pewno Wrocławianie nie stracą drugiego miejsca dającego bezpośredni awans.

Śląsk grał w ekstraklasie nieprzerwanie od sezonu 2008/09 do 2024/25. W 2012 roku świętował mistrzostwo Polski, a w 2024 był wicemistrzem. Rok później niespodziewanie pożegnał się z najwyższą klasą.

Wrocławianie są trzecim zespołem, po Górniku Zabrze i Lechii Gdańsk, w ostatnich 10 latach, któremu udało się wywalczyć awans już rok po spadku. Wisła Kraków do ekstraklasy wraca po czterech sezonach. 

Ti potrebbero interessare anche