ADVERTISEMENTS

Środa z Ekstraklasą: Górnik wypadł z gry o mistrzostwo, co pokażą Raków i Jagiellonia?

Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok (start 20:30)

Arka Gdynia - Górnik Zabrze (0:0)

Bardzo groźna na swoim stadionie Arka Gdynia musiała dziś walczyć o komplet punktów. Tuż przed pierwszym gwizdkiem ze składu wypadł Kubiak. Mimo to w otwierających fragmentach indywidualne zrywy miejscowych siały spory zamęt. Znani z kontrolowania gry piłkarze Górnika mieli wyraźną przewagę optyczną, ale po dojściu pod pole karne Arki brakowało miejsca do dobrej sytuacji.

Pierwsze stałe fragmenty też nie pozwoliły uzyskać przewagi gości i dopiero w okolicach półgodziny oglądaliśmy pierwsze znaczące sytuacje. W 27. minucie przewrotki próbował Kike Hermoso, a w rewanżu w 32. minucie Josema znalazł Massimo. Nie tylko zatrzymał go Grobelny, ale był też spalony.

Parę minut później Kerk skiksował, lecz piłka szczęśliwie znalazła Hermoso przed bramką, który z pierwszej uderzył nad poprzeczką. To Górnik mógł zejść z prowadzeniem, ale Sadilek ustrzelił tylko boczną siatkę w 36. minucie, w 43. Janza został zablokowany, a Chłań dobijał obok słupka. I wreszcie w doliczonym czasie Grobelny wypuścił piłkę po rogu, Janicki usiłował dopchnąć ją za linię, ale ofiarnie zatrzymał to Gutkovskis.

Po 45 minutach bez celnego strzału, druga połowa zaczęła się obiecująco. Kocyła już po minucie zmusił Łubika do interwencji, a kilka minut później ten sam strzelec posłał pięknie wyłożoną piłkę tylko w piłkochwyt. 

Górnik najgroźniejsze próby serwował Arce ze stałych fragmentów, choć i tu nie pokazał przesadnie dużo. Golem zapachniało w 80. minucie, gdy Kubicki po rzucie rożnym z główki uderzył w poprzeczkę. Jednak gwizdek po faulu Lisetha w tej akcji nie pozwolił rozpamiętywać – trzeba było wracać.

Arka bardzo chciała wydrzeć punkty w końcówce i w 88. minucie tzw. piłkę meczową miał Sebastian Kerk. To on na lewej flance dostał piłkę od Kubiaka (wszedł z ławki) i zmarnował nie jeden, a dwa strzały. Po drugim Łubik aż ryknął z radości, że uratował Górnika. Pod drugą bramką Olkowski nie domierzył do słupka w 90+3. minucie, a mecz zamknęła nieudana próba Kubickiego z dystansu. Tylko podział punktów – to problem dla obu zespołów.

Ti potrebbero interessare anche