ADVERTISEMENTS

Misiura po porażce w Szczecinie: wynik nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku

"Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku" – przyznał po meczu trener Nafciarzy Mariusz Misiura.

Jego zdaniem o zwycięstwie Portowców zdecydowały, w dużej mierze, dwa kluczowe momenty.

"Pierwszy, to bramka do szatni po stałym fragmencie gry w pierwszej połowie. Drugi to nieuznany nam gol na 1:1" – wyliczał szkoleniowiec gości.

Jego vis-a-vis Thomas Thomasberg zgodził się, że wynik nie odzwierciedla wydarzeń na boisku, ale dodał, że przy trafieniu rywali był faul i gol nie powinien być uznany.

Dla Misiury mecz w Szczecinie miał szczególne znaczenie. Jest bowiem wychowankiem Pogoni i przez 16 lat bronił barw tego klubu jako piłkarz. Pytany o to, jak się czuł wracając na "swój" stadion w odmiennej roli odparł:

"Emocje były oczywiście. Ale byłem dumny, że przyjechałem tutaj z tak dobrą drużyną, jaką mamy w Wiśle. Już dzień przed meczem wyłączyłem telefon, bo ciągle przychodziły esemesy i chciałem się wyciszyć, nie uczestniczyć w takim zamieszaniu. Nie jest przyjemnie przegrywać 3:0. Chciałem dzisiaj wygrać. Czuję ból i zawód".

W zupełnie innym tonie wypowiadał się Thomasberg.

"Przed meczem byliśmy bodaj na 15 miejscu w tabeli, po wygranej jesteśmy na ósmym. Inaczej się człowiek czuje patrząc na tę tabelę. Ta liga jest szalona. Ciągle walczymy o utrzymanie i za tydzień chcemy zdobyć kolejne trzy punkty w meczu z Jagiellonią" – zakończył Duńczyk.

Ti potrebbero interessare anche