ADVERTISEMENTS

Goncalo Feio właśnie namieszał w Portugalii! I tym razem wyłącznie wynikiem na boisku

Na uboczu zmagań w Lidze Mistrzów w środę do gry o mistrzostwo wróciła Portugalia. Konkretnie Sporting rozgrywał zaległy mecz z Tondelą, z szansą na dogonienie Benfiki w przypadku wygranej.

Sprawdź szczegóły meczu Sporting - Tondela

Drużyna gości jest od niedawna prowadzona przez Goncalo Feio, który chciałby zbudować swoje nazwisko w ojczyźnie. Scenariusz meczu wydawał się z góry ustalony, skoro kandydat do spadku przyjechał do panującego jeszcze mistrza kraju.

Nawet po zgubieniu punktów w dwóch ostatnich meczach i nawet przy co najmniej przyzwoitej grze rywala, Sporting wydawał się spokojnie realizować zaplanowany przebieg meczu. Osiągnęli prowadzenie po godzinie za sprawą precyzyjnego strzału Luisa Suareza pod bliższy słupek. Na niewiele ponad 10 minut przed końcem udało się je podwoić po bardzo pechowym samobóju i z wynikiem 2:0 Lwy weszły w czas doliczony.

Wtedy na Estadio Jose Alvalade kibice zaczęli przecierać oczy ze zdumienia. Tondela najpierw otrzymała rzut karny, którego nie wykorzystała w 90+2. minucie. Potem, sekundy później, rzut rożny zapewnił gola kontaktowego, znów samobójczego. Dwie minuty później kolejny róg, kolejne zagranie głową i kolejny gol dla ekipy Goncalo Feio. Na sekundy przed ostatnim gwizdkiem tak goście ustalili wynik.

Punkt zdobyty na terenie wielkiego rywala to dla mniejszych portugalskich klubów zawsze duża sprawa. Ale ten punkt może ważyć szczególnie dużo. Po pierwsze, Tondela zredukowała do 4 pkt stratę do miejsca barażowego, które zajmuje najbliższy rywal – Casa Pia. Biorąc pod uwagę formę obu zespołów, może być ciekawie.

Po drugie, to trzeci z rzędu ligowy mecz ze stratą punktów przez Sporting. Wliczając inne rozgrywki, drużyna Rui Borgesa wygrała tylko jeden z siedmiu ostatnich pojedynków. W środę zamiast przełamania dostała kolejny cios, który może oznaczać nie tylko koniec szans na obronę tytułu. Pozostawanie za plecami Benfiki może wyeliminować zespół z Ligi Mistrzów 2026/27.

Ti potrebbero interessare anche