Londyńczycy przyjechali do Lizbony po pierwszych w tym sezonie dwóch porażkach z rzędu – najpierw przegrali 0:2 z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi, a następnie ulegli 1:2 drużynie Southampton z Championship w ćwierćfinale Pucharu Anglii.
"Musimy spojrzeć z odpowiedniej perspektywy na to, jak trudne było to, co do tej pory osiągnęliśmy" – powiedział dziennikarzom w poniedziałek Arteta. "Poczujcie ten ból i wykorzystajcie go, by się poprawić. Doskonale wiemy, co się stało i dlaczego. Taki jest futbol".
Arsenal został już tylko w dwóch rozgrywkach, a Arteta podkreślił, że kluczowe jest zachowanie spokoju i chłodnej głowy, a nie panika, gdy jego piłkarze będą chcieli odpowiedzieć na europejskiej scenie.
"Uważam, że trzeba być konkretnym, zrozumieć, dlaczego tak się stało" – dodał. "A kiedy już to zrozumiemy, musimy być lepsi – i właśnie to musimy zrobić".
Z powodu kontuzji na pierwszy mecz nie polecieli do Portugalii Bukayo Saka, Eberechi Eze oraz Jurrien Timber. Arteta wyraził jednak nadzieję, że cała trójka wróci do gry w weekend.
Lepsze wieści dotyczą innych zawodników – Gabriel Magalhaes, Declan Rice i Leandro Trossard są do dyspozycji trenera, bo pojawili się na treningu.
Arsenal zmierzy się ze Sportingiem, który w tym sezonie nie przegrał jeszcze u siebie w Europie, a mistrzowie Portugalii będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska w pierwszym z dwóch spotkań.
Pomocnik Sportingu Maxi Araujo odrzucił sugestie, że Arsenal jest faworytem wtorkowego meczu.
"W tym dwumeczu nie ma faworyta" – powiedział dziennikarzom. "Oni grają dobrze, my też".
Trener Sportingu Rui Borges stwierdził, że fakt, iż Arsenal przegrał dwa ostatnie mecze, nie ma większego znaczenia.
"Nie, nie wierzę w to. Wielkie zespoły zawsze chcą wygrywać" – powiedział Borges. "Będą jeszcze bardziej skoncentrowani, będą chcieli pokazać swoją siłę jako drużyna i indywidualnie, dlatego spodziewam się, że będzie nam trudniej".
Rewanż odbędzie się 15 kwietnia na stadionie Emirates.
Pomiędzy tymi dwoma spotkaniami Arsenal wróci do walki o mistrzostwo Anglii, gdy w sobotę lider tabeli podejmie na stadionie Bournemouth.