ADVERTISEMENTS

Piłkarze Barcelony zadedykowali tytuł mistrzowski zmarłemu ojcu trenera Flicka

Trzy kolejki przed końcem sezonu Barcelona zgromadziła 91 punktów, a wicelider Real - 77. Nie ma już zatem scenariusza, który umożliwiłby „Królewskim” wywalczenie tytułu.

Piłkarz Barcelony Raphinha powiedział, że choć na początku sezonu mieli trudne chwile, to jednak zdołali się podnieść i grali spektakularnie, aż do zdobycia tytułu.

"Zwycięstwo w La Liga to coś, co warto świętować. W tym sezonie spisaliśmy się bardzo dobrze. Wszystkie drużyny przeżywają trudne chwile, ale trzeba umieć się po nich otrząsnąć. Ta drużyna pokazała, że potrafi to robić. Mieliśmy gorsze momenty na początku sezonu, ale potem byliśmy spektakularni" – ocenił Brazylijczyk na antenie telewizji Movistar+.

Raphinha skierował też miłe słowa do swojego trenera, który w niedzielę był na stadionie Camp Nou, choć jego ojciec zmarł nad ranem.

"Często mówimy, że piłka nożna daje ci rodzinę. Dla mnie Flick jest jak ojciec. Sprawił, że znów uwierzyłem w siebie" – wyznał skrzydłowy.

Pomocnik Barcelony Pedri zadedykował tytuł mistrza Hiszpanii ojcu Flicka.

"Chciałbym podrzucać trenera w powietrze. Chcieliśmy to zrobić dla niego, aby łatwiej zniósł stratę, którą poniósł i podziękować za wszystko, co nam dał. To dedykacja dla ojca Flicka w niebie. Wszystko dla niego" – oświadczył.

Pedri podkreślił, że zdobycie mistrzostwa Hiszpanii po pokonaniu Realu Madryt smakuje szczególnie.

"To wydarzenie przejdzie do historii. Dokonaliśmy tego po świetnym meczu, cały czas dominując. Piłkarze Realu mieli niewiele okazji i jestem bardzo zadowolony z kolejnego tytułu La Liga. To wspaniałe. Teraz możemy świętować z rodziną, kibicami i przyjaciółmi. To nie jest coś, co osiąga się każdego dnia" – podsumował.

Napastnik Robert Lewandowski zameldował się w niedzielę na boisku w 77. minucie. Drugi z Polaków, Wojciech Szczęsny, przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. 

Anda mungkin juga tertarik