Na kilka godzin przed decydującym meczem pomiędzy Atletico Madryt i Barceloną, Metropolitano przygotowuje się do przeżycia wielkiej nocy, z przewagą gospodarzy po zwycięstwie 2:0 w pierwszym meczu na Camp Nou.
Ważną, ale nie ostateczną przewagę, która może okazać sie krucha przeciwko drużynie pełnej jakości i zdeterminowanej do próby powrotu.
W tej atmosferze wielkich oczekiwań i napięcia, prezes Enrique Cerezo podsumował sytuację w ekskluzywnym wywiadzie dla Flashscore, pełen zaufania do swoich zawodników, pewności co do przyszłości i jasnego przekonania: Colchoneros są gotowi zrobić wszystko, aby dotrzeć do półfinału.
Począwszy od rozwoju grupy pod wodzą Diego Simeone, ciężar gry zaprezentowany w pierwszym meczu, rozwój poszczególnych zawodników, aż po nieuniknione kontrowersje sędziowskie, najważniejsza postać Rojiblancos potwierdził zwartość i ambicję, podkreślając, że drużyna przyjeżdża ze świadomością, że jest w stanie dokończyć pracę rozpoczętą tydzień temu w Katalonii.
Trudno wyobrazić sobie lepszy scenariusz po pierwszych 90 minutach.
"To, co sprawiło, że jestem bardzo szczęśliwy, to zarówno wynik, jak i występ drużyny w pierwszym etapie".
Przed meczem żartobliwie zapewnił Juliana Alvareza, że zostanie w Madrycie, dopóki nie zdecyduje inaczej, a on odwdzięczył się bramką. Czy naprawdę jest pan pewien, że zostanie w Atleti?
"Tak, zagrał świetny mecz. I tak, zostanie z nami przez długi czas".
Zwycięsko z Camp Nou wyszedł także Simeone, który w ostatnich miesiącach był mocno krytykowany...
"Nie sądzę, żeby można było krytykować Simeone. My z pewnością nie. To świetny trener i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni".
Jego nazwisko było często wymieniane w związku z Interem. Czy możesz potwierdzić, podobnie jak w przypadku Juliana, że Cholo również pozostanie w Atletico na wiele kolejnych lat?
"Mam taką nadzieję. W rzeczywistości jestem pewien, że tak będzie".
Co sądzisz o kontrowersjach sędziowskich, które towarzyszyły pierwszemu meczowi?
"Nie lubię rozmawiać o sędziach. Jak wiecie, bo nie pierwszy raz to mówię, nie lubię VAR-u. Jestem zdania, że sędziowie decydują na podstawie tego, co widzą i trzeba pozwolić im pracować w spokoju".
A w meczu ligowym z Barcą w kwietniu sędzia zdecydował się wysłać Gerarda Martina do szarbu, zanim VAR zmusił go do zmiany zdania.
"Dzisiaj tak właśnie działa piłka nożna...".
Czy Barcelona przybyła do Madrytu z wielkim pragnieniem "remontady"?
"Oni przyjadą z wielkim pragnieniem powrotu, ale nie będą jedynymi, którzy są gotowi na wszystko. My również bardzo chcemy wygrać. Przygotowaliśmy się bardzo dobrze do tego meczu, dużo pracowaliśmy i mamy nadzieję, że zagramy dobry mecz".
Mówisz o nadziei...
"Właściwie nie mam wątpliwości, jestem przekonany, że zagramy świetny mecz i przejdziemy przez tę rundę".
Po znakomitym występie na Camp Nou, Atlatico stanie przed kolejnym trudnym testem.
"To prawda i jestem pewien, że damy z siebie więcej niż w pierwszym meczu, nie miejcie co do tego wątpliwości".
Kończymy spotkanie z mistrzem, który postanowił zakończyć swoją karierę, przynajmniej w Europie. Antoine Griezmann był jednym z najlepszych na boisku w pierwszym meczu. Szkoda stracić go już następnego lata....
"Tak, Antoine jest wielkim mistrzem, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy gracza o jego jakości. W dniu, w którym opuści Atleti, uhonorujemy go imprezą pożegnalną godną tego, kim jest i był dla klubu".