Zaznaczył, że – w zależności od decyzji zawodników - niedzielny trening rozpocznie się wcześniej lub później, żeby piłkarze mogli spędzić trochę czasu z rodzinami.
"Po sparingu z rezerwami były trzy dni wolnego, teraz trenujemy już normalnie. Muszę powiedzieć, że chłopaki wyglądają super. Jest dobra energia, dobry nastrój, wiemy o co gramy w lidze i Pucharze Polski" – dodał Słowak.
Podkreślił, że przekazał już swoim podopiecznym skład na sobotnie spotkanie.
"Myślę, że niespodzianek nie będzie. Z wyniku sparingu Cracovii z Piastem Gliwice (0:4) nie ma sensu wyciągać jakichkolwiek wniosków. Wiemy, że Krakowianie świetnie grają w defensywie, tracą mało goli, mają najwięcej czystych kont (12). Łatwo nie będzie" – stwierdził szkoleniowiec.
Przed reprezentacyjną przerwą Zabrzanie na wyjeździe zremisowali z Widzewem Łódź 0:0.
"Tabela jest "płaska”, dlatego każdy punkt jest ważny. Kiedy wywalczysz jeden na wyjeździe, musisz to potwierdzić u siebie. Czujemy w szatni, że spotkanie pucharowe jest dla kibiców bardzo ważne, bo możemy napisać historię. Ale w środę na stadion przyjdzie ponad 20 tysięcy fanów i chcemy wygrać" – powiedział.
Jego zdaniem Krakowianie nie tylko tracą mało goli, ale też potrafią wykorzystać swoje okazje.
"Wierzę, że pokażemy dobrą ofensywę. Musimy naciskać rywala, kluczem będzie zdobycie bramki. Musimy być efektywni" – dodał.
Zadeklarował, że nie przewiduje rotacji w składzie na pucharowe spotkanie.
"Będą grali najlepsi zawodnicy, którzy są zdrowi i w formie" - wyjaśnił.
Zaznaczył, że zapowiadany na kwiecień zakup większościowego pakietu akcji Górnika przez jego zawodnika Lukasa Podolskiego nie jest tematem rozmów w sztabie szkoleniowym.
"Ale wiem, że to bardzo ważna sprawa dla klubu. To pozytywne, bo Poldi zrobił już wiele rzeczy dla Górnika" - ocenił Gasparik.
Przyznał, że żałuje odpadnięcia w barażach o MŚ reprezentacji zarówno swojego kraju, jak i Polski.
Słowacy u siebie w półfinale przegrali z Kosowem 3:4, a biało-czerwoni w decydującej fazie na wyjeździe ulegli Szwecji 2:3.
"Szkoda, to był dla nas ważny mecz. Straciliśmy w domu cztery gole. Nie pamiętam, kiedy poprzednio tak się stało. Strzeliliśmy trzy i nie awansowaliśmy. Oglądałem spotkanie Polaków. Było mi smutno, bo zasłużyli na awans, grali bardzo dobrze, a Szwedzi zdobyli gole "z niczego”" – podsumował.
Bramkarz Górnika Marcel Łubik podkreślił, że do sobotniego wieczoru liczy się dla niego tylko starcie z Cracovią.
"Musimy u siebie pokazać, co potrafimy. Moim celem jest wygrać każdy mecz. Po spotkaniu ligowym będziemy się mogli skupić na pucharze. Myślę, że możemy ugrać coś dużego w tym sezonie. Mamy jakość jako zespół, a skoro tak długo jesteśmy w czołowej czwórce ligi, to nie jest przypadek" – powiedział golkiper reprezentacji Polski U-21.
Początek sobotniego meczu w Zabrzu o 17.30.
Górnik zajmuje czwarte miejsce w tabeli (39 punktów), Cracovia jest dziewiąta (36).
W sobotę przed południem, po raz pierwszy w historii, na zabrzańskim stadionie odbędzie się święcenie wielkanocnych pokarmów.