ADVERTISEMENTS

Belgowie upokorzyli gospodarzy mundialu, strzelając USA pięć goli

USA, niepokonane w ostatnich pięciu meczach towarzyskich przed tegorocznym mundialem (4Z, 1R), jako współgospodarz turnieju wiedziały, że muszą dobrze rozpocząć starcie z naszpikowaną gwiazdami Belgią. To jednak Czerwone Diabły stworzyły pierwszą klarowną okazję, gdy Alexis Saelemaekers uderzył nad poprzeczką z obiecującej pozycji w polu karnym.

Sprawdź szczegóły meczu USA - Belgia

Amerykanie mogli mówić o szczęściu, ale z czasem coraz lepiej radzili sobie na boisku. Sami mogli objąć prowadzenie, lecz strzał z bliska Westona McKenniego znakomicie obronił Senne Lammens.

Belgia, która w sześciu z ostatnich dziewięciu meczów zdobywała co najmniej trzy gole, nie przestawała zagrażać bramce rywali. Strzał po ziemi Saelemaekersa pewnie wyłapał Matt Turner, a chwilę później Charles De Ketelaere trafił do siatki, lecz gol nie został uznany z powodu zagrania ręką w akcji poprzedzającej bramkę.

Chwilę później prowadzenie objęli gospodarze – McKennie wykorzystał rzut rożny Antonee Robinsona i z bliska wpakował piłkę do siatki, niepilnowany w polu bramkowym.

Belgia nie dała się jednak wybić z rytmu i tuż przed przerwą doprowadziła do wyrównania – Zeno Debast zdobył swoją pierwszą bramkę w kadrze, popisując się kapitalnym uderzeniem z dystansu w dolny róg bramki Turnera.

Po zmianie stron mecz nadal był bardzo otwarty. Christian Pulisic zmarnował świetną okazję, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką z okolic 11 metrów. Chwilę później gospodarze zostali za to natychmiast ukarani – sprytne wycofanie piłki przez Saelemaekersa wykorzystał Amadou Onana, który pewnym strzałem zapewnił Belgii prowadzenie.

Belgia poszła za ciosem – po tym, jak Jeremy Doku zmusił Turnera do interwencji, goście otrzymali rzut karny po kontrowersyjnej decyzji sędziego, który dopatrzył się zagrania ręką Tima Reama w polu karnym. Do piłki podszedł De Ketelaere i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie Czerwonych Diabłów, myląc Turnera.

Garcia, mając komfortową przewagę, zdecydował się na rotacje i wprowadził kilku kluczowych zawodników, gdy do końca meczu pozostawało pół godziny. Jednym z rezerwowych był Dodi Lukebakio, który w 68. minucie popisał się efektownym uderzeniem w okienko po indywidualnej akcji z prawej strony pola karnego.

W końcówce drużyna Mauricio Pochettino mogła już tylko ograniczać straty, ale Belgia nie zwalniała tempa i dołożyła piątego gola, gdy Lukebakio wykorzystał zamieszanie w polu karnym i pokonał Turnera.

Honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył Patrick Agyemang, który wykorzystał fatalny błąd Youriego Tielemansa. Gospodarze uratowali odrobinę honoru, ale był to dla nich bolesny wieczór – po raz pierwszy w historii przegrali mecz w stanie Georgia (2Z, 2R).

Anda mungkin juga tertarik