Perez, który w pierwszych od 20 lat wyborach z rywalem mierzy się z przedsiębiorcą z branży energii odnawialnej Enrique Riquelme, ogłosił swoją decyzję w mediach społecznościowych, publikując krótki filmik z Mourinho, który mówi po prostu: "Tak!".
Klipowi towarzyszyło hasło "So MOUch history to be made", będące wyraźnym nawiązaniem do portugalskiego szkoleniowca, który poprowadził Real do rekordowej liczby punktów w LaLiga w 2012 roku, ale ostatni tytuł ligowy zdobył z Chelsea w 2015 roku.
Decyzja o powrocie Mourinho to efekt rozczarowującego sezonu ligowego, w którym Barcelona sięgnęła po dwa kolejne mistrzostwa kraju.
Real, piętnastokrotny triumfator Ligi Mistrzów, w dwóch ostatnich sezonach odpadał z tych rozgrywek już na etapie ćwierćfinału, a brak większych sukcesów skłonił Pereza do rozpisania wyborów.
Ogłoszenie Pereza zbiegło się z występem Riquelme w hiszpańskim programie telewizyjnym "El Hormiguero", gdzie zapowiedział, że jego pierwszym transferem – jeśli zostanie wybrany – będzie pomocnik Manchester City i kapitan reprezentacji Hiszpanii Rodri.
Dodał, że zamierza również postarać się o napastnika Manchesteru City Erlinga Haalanda, a były napastnik i legenda klubu Raul miałby zostać dyrektorem sportowym.
Od czasu odejścia z Chelsea dorobek trofeów Mourinho jest skromniejszy – sięgnął po Puchar Ligi i Ligę Europy z Manchesterem United, a później poprowadził AS Roma z Nicolą Zalewskim w składzie do triumfu w Lidze Konferencji.
Jako trener prowadził także Tottenham Hotspur, Fenerbahce oraz Benficę, z którą miał kontrakt do czerwca 2027 roku. Wcześniej informował także, że portugalski klub proponował mu przedłużenie umowy.
Choć eksperci twierdzą, że futbol wyprzedził pragmatyczny styl Mourinho, Perez widzi w nim trenera, który może przywrócić dyscyplinę i charakter drużynie z takimi gwiazdami jak Kylian Mbappe, Vinicius Junior i Jude Bellingham.