Ansu Fati został wypożyczony z Barcelony do Monako, by znów poczuć się piłkarzem i odzyskać radość, którą odebrały mu kontuzje. Początki we Francji nie były łatwe, ale teraz ma na koncie 10 goli w 23 meczach Ligue 1 i pozwala sobie marzyć o występie na mundialu tego lata.
"Staram się robić swoje i jeśli przyjdzie taka nagroda, będę bardzo szczęśliwy. Jestem spokojny, pracuję i wykonuję swoją robotę. Jeśli mam pojechać na mundial, to pojadę, a jeśli nie, będę dalej pracował, by znaleźć się w kolejnej kadrze" – powiedział, odnosząc się do ewentualnego powołania od Luisa de la Fuente.
Na ten mundial z problemami zdrowotnymi pojedzie Lamine Yamal, którego Fati dobrze zna: "Kontuzje są częścią futbolu. Mam nadzieję, że Lamine będzie w dobrej formie i świeży na mundialu, i da radość Hiszpanii, tak jak zrobił to podczas Euro" – stwierdził.
"Mam nadzieję, że Hiszpania zostanie mistrzem. To będzie bardzo trudne, bo nie ma faworytów – wszyscy walczą na najwyższym poziomie. Lamine już to pokazał na Euro i w Lidze Narodów. Jeśli będzie świeży, może zrobić różnicę" – dodał, zapytany o szanse La Roja i swojego byłego kolegi z drużyny.