ADVERTISEMENTS

Rafał Górak dumny z GieKSy: "Przy takiej publice niejedna drużyna chciałaby uciec"

Kibice w stolicy Wielkopolski obejrzeli prawdziwy rollercoaster – GKS Katowice trzykrotnie prowadził, ale za każdym razem lechici doprowadzali do remisu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów.

"To był kawał dobrego, fajnego widowiska, działo się w tym meczu bardzo dużo. Chciałbym Lechowi pogratulować rywalizacji w tym meczu, a swojej drużynie za ostatni czas. W czwartek półfinał Pucharu Polski, a w niedzielę mecz przy takiej publice sprawiają, że zbieramy doświadczenie i dołączamy do tych najlepszych zespołów w kraju. Zawieszamy przeciwnikom bardzo wysoko poprzeczkę i bardzo się cieszę, bo gramy te spotkania na wysokim poziomie" – powiedział po meczu opiekun gości.

Jak dodał, szanuje punkt wywalczony na poznańskim stadionie, na którym zasiadło ponad 35 tysięcy widzów. "Nie mam poczucia, że uciekły dwa punkty. Lech jest zbyt dobrą drużyną, bardzo groźną, w każdej chwili może zaatakować. I ma potężną ławkę rezerwowych. I trzeba być mocno przygotowanym, by wywieźć stąd punkt".

"Czy czuję niedosyt? Chyba tak, bo trzykrotnie prowadziliśmy. Ale też bardzo doceniam Lecha i to miejsce. Przy takiej publice niejedna drużyna chciałaby uciec, a my zagraliśmy fenomenalne zawody" - podkreślił.

Frederiksen: Czuję rozczarowanie

Szkoleniowiec lidera ekstraklasy Niels Frederiksen nie krył natomiast rozczarowania, nie tylko wynikiem 3:3, ale również postawą swoich piłkarzy. "Zagraliśmy w tym sezonie kilka dobrych meczów, to na pewno nie był jeden z nich. Szczególnie pierwsza połowa była bardzo zła w naszym wykonaniu. Brakowało intensywności bez piłki i jakości, gdy posiadaliśmy piłkę. Po przerwie wykreowaliśmy nieco więcej sytuacji, ale nasza gra w defensywie nie powinna tak wyglądać. Czuję rozczarowanie, że nie zwiększyliśmy przewagi w tabeli nad innymi zespołami" – zaznaczył.

Duńczyk dodał, że takie mecze po prostu się czasami zdarzają. "W pierwszej połowie miałem wrażenie, że każdy piłkarz zagrał gorzej niż zwykle. Z drugiej strony mam przekonanie, że jesteśmy w stanie szybko wrócić do swojego poziomu. Dobre zespoły od innych odróżnia to, że potrafią odbić się bardzo szybko" – wspomniał.

Górak "nie wierzy" w zmęczenie półfinałem

Trener gości nawiązał jeszcze do kwestii zmęczenia swojego zespołu, który w czwartek rozegrał 120 minut w Częstochowie w półfinale Pucharu Polski. Katowiczanie po rzutach karnych, przy remisie 4:4, odpadli z rozgrywek.

"To są czasami mity. Mówiąc o zmęczeniu, my to sobie czasami sami wmawiamy. Trzeba brać życie w swoje ręce i w takich meczach, jak ten w Poznaniu, nie mówić, że jesteśmy zmęczeni. Bo wtedy powinniśmy zadzwonić i powiedzieć, że nie przyjeżdżamy. Staramy się poświęcać dużo czasu, żeby się zregenerować. Tak, żeby pod tym względem w klubie wszystko funkcjonowało na najwyższym poziomie" – podsumował trener GKS.

Autres nouvelles