Stawka tego finałowego meczu eliminacyjnego w Zapopan w Meksyku była ogromna, bo obie reprezentacje walczyły o drugi w historii awans na MŚ.
Mimo że Jamajka przystępowała do spotkania z zaledwie jedną porażką w ostatnich dziewięciu meczach, to przed pierwszym gwizdkiem była wyraźnym outsiderem według bukmacherów. Kongijczycy myśleli, że już w czwartej minucie objęli prowadzenie, gdy po składnej akcji Meschack Elia zagrał płasko w pole bramkowe do Cedrica Bakambu, który skierował piłkę do siatki. Radość DR Konga nie trwała jednak długo, bo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, odgwizdując spalonego i odbierając Afrykanom szybkie prowadzenie.
DR Konga dominowała w początkowej fazie meczu, a Bakambu był bliski otwarcia wyniku około kwadransa gry, gdy pozostawiony bez krycia w polu karnym uderzał głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Nathanaela Mbuku, lecz Andre Blake pewnie złapał piłkę na klatkę piersiową.
Gra toczyła się praktycznie do jednej bramki, bo gracze z Afryki nieustannie nękali bramkę Jamajki kolejnymi próbami, ale Blake nie miał zbyt wiele pracy, bo większość strzałów była niecelna. Dopiero około trzydziestej minuty Jamajka zagroziła bramce DR Konga, gdy Bobby De Cordova-Reid wycofał piłkę na skraj pola karnego do Kaseya Palmera, którego mocny strzał został zablokowany na rzut rożny.
Jeszcze przed przerwą Elia trafił w obramowanie bramki dla afrykańskiej drużyny, co tylko spotęgowało frustrację z powodu niewykorzystanej przewagi.
Kongijczycy po przerwie kontynuowali swoją dominację, a Bakambu ponownie był bliski przełamania impasu, tym razem oddając techniczny strzał z około 20 metrów, który Blake świetnie sparował na rzut rożny.
Jamajczycy przez większość meczu byli w defensywie, ale po godzinie gry wciąż utrzymywali się w grze przy bezbramkowym remisie. Sebastien Desabre sięgnął po zmiany, a jeden z rezerwowych, Theo Bongonda, przedarł się przez defensywę Jamajki i wyłożył piłkę Bakambu, który wpakował ją do pustej bramki, lecz napastnik Realu Betis po raz drugi został powstrzymany przez chorągiewkę sędziego bocznego.
Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała przełamać defensywy rywala i mecz przeszedł do dogrywki. W 100. minucie DR Konga w końcu wykorzystała swoją przewagę, gdy Axel Tuanzebe z bliska wpakował piłkę do siatki po tym, jak rzut rożny Briana Cipengi został przedłużony wprost pod nogi środkowego obrońcy.
Mimo że Jamajka rzuciła wszystko do ataku, nie zdołała sforsować defensywy rywali, a choć Edo Kayembe i Bakambu mieli jeszcze okazje, by podwyższyć na 2:0, to afrykańska drużyna dowiozła prowadzenie i zapewniła sobie miejsce na mundialu.
W fazie grupowej DR Konga trafi teraz do grupy K, gdzie zmierzy się z Portugalią, Uzbekistanem i Kolumbią, a marzenia Reggae Boyz o drugim w historii awansie na MŚ muszą poczekać na kolejną okazję.