ADVERTISEMENTS

Ósme zwycięstwo reprezentacji Polski U21 w eliminacjach ME. Skromnie pokonali Czarnogórę

Reprezentacja Polski U21 idzie jak burza pod wodzą Jerzego Brzęczka, który przejął ich tuż przed startem eliminacji do mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni przed wizytą w Czarnogórze wygrali wszystkie siedem spotkań i znajdują się na czele tabeli z bilansem bramkowym 22:2. Ostatnio w Radomiu pokonali 4:1 Armenię. 

Polaków w 8. kolejce czekało trudne starcie na wyjeździe z Czarnogórą, która ma na koncie 10 punktów i plasuje się na trzeciej pozycji w tabeli. Spotkanie było rozgrywane na kameralnym obiekcie w Tuzi, który może pomieścić 2 tysiące widzów i gdzie swoje mecze rozgrywa mistrz Czarnogóry z sezonu 2023/24 – FK Decic. Stan murawy pozostawiał wiele do życzenia, a dodatkowym utrudnieniem dla zawodników był mocny wiatr. 

Dobra pierwsza połowa zwieńczona golem Krajewskiego w końcówce

Początek meczu był zaskakujący, bo od razu do ataku ruszyli goście i po kilkunastu sekundach gry ratować nas musiał Marcel Łubik. Był to jednak jedyny taki wypad na początku pojedynku. W kolejnych minutach przeważali już Polacy. Z dystansu próbował Kacper Urbański, ale jego uderzenie wybił bramkarz. Chwilę później pomylił się Wiktor Nowak. 

Dobrą szansę w 22. minucie miał Marcel Krajewski, który świetnie ruszył prawym skrzydłem, ale jego strzał z ostrego kąta obronił Benjamin Krijestarac. Czarnogóra wyprowadziła dobry kontratak w 35. minucie, swoją okazję miał Vladimir Perisic, który uderzał zza pola karnego, ale dobrze interweniował Łubik. 

Dwie minuty później to Biało-Czerwoni cieszyli się z gola. Dawid Drachal wszedł w pole karne, uruchomił Marcela Regułę. Strzał zawodnika Zagłębia Lubin został odbity, ale szybko do piłki dobiegł Krajewski i to on dał prowadzenie podopiecznym Jerzego Brzęczka. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale warto podkreślić, że gospodarze grali bardzo agresywnie, a czasami nawet brutalnie. Łącznie zobaczyli trzy żółte kartki w pierwszych 45 minutach, a i tak arbiter z Grecji Alexandros Tsakalidis kilka razy oszczędził zawodników z Czarnogóry. 

Polacy utrzymali przewagę i notują cenne zwycięstwo w Czarnogórze. Pewna pozycja lidera 

Czarnogóra rozpoczęła drugą część gry, tak jak pierwszą, ruszyli do ataku, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Po chwili przewagę zaczęli uzyskiwać Polacy. 

Napastnik gospodarzy Vladimir Perisic w końcu doigrał się w 61. minucie. Arbiter mógł odesłać go do szatni już w pierwszej połowie, ale ostatecznie dopiero w drugiej pokazał mu czerwoną kartkę. Kapitan Czarnogóry w brutalny sposób kopnął Filipa Kocabę i musiał opuścić plac gry. Tempo gry zdecydowanie spadło. Ekipa Jerzego Brzęczka kontrolowała przebieg gry. 

W 82. mieliśmy komiczną sytuację, bo długo piłka nie chciała utrzymać się w miejscu przy rzucie wolnym dla Polski, ponieważ wiatr przesuwał ją po murawie. Chwilę później Biało-Czerwoni powinni prowadzić 2:0. Nowak dobrze poradził sobie z obrońcami, ale jego uderzenie minimalnie minęło bramkę gospodarzy. 

Kacper Duda tuż po wejściu na murawę bardzo brzydka faulował rywala, otrzymał za to żółtą kartkę, która wyklucza go z kolejnego meczu. Po stałym fragmencie było niebezpiecznie, ale ostatecznie Polacy się wybronili. 

Polska wygrała 8 z 8 dotychczasowych meczów eliminacji mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni mają na koncie komplet 24 punktów z bilansem bramkowym 23:2.

Autres nouvelles