ADVERTISEMENTS

Sylvinho: Żałuję porażki, ale jestem dumny z moich piłkarzy

Albańczycy prowadzili do przerwy na PGE Narodowym po trafieniu Arbera Hoxhy, ale w drugiej połowie gole dla kadry Jana Urbana strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.

"Jestem dumny z tego, co pokazaliśmy w tym meczu. Piłkarze wykonywali plan, który przygotowaliśmy. Walczyliśmy przeciwko silnej drużynie, dysponującej piłkarzami na bardzo wysokim poziomie. Nie dwoma, trzema z wielkich klubów, ale naprawdę wieloma zawodnikami" - powiedział Sylvinho na pomeczowej konferencji, która zaczęła się dopiero po północy.

Jak podkreślił, Polacy mieli problemy w pierwszej połowie ze stwarzaniem sytuacji.

"Wiedzieliśmy, że na początku ruszą na nas. Byliśmy na to przygotowani. Do przerwy grało nam się naprawdę dobrze. Na początku drugiej połowy mieliśmy okazję, żeby podwyższyć prowadzenie i ustawić się w komfortowej sytuacji. Nie udało się, ale taka jest piłka. Raz się trafia, innym razie nie" – westchnął selekcjoner gości.

"Bardzo żałuję, że nie awansowaliśmy do finału. Polska ma znakomitego trenera i piłkarzy, jednak - przy całym szacunku - my mieliśmy okazję zamknąć ten mecz. Żałuję wyniku, ale nie jestem rozczarowany grą moich piłkarzy. Walczyli wspaniale, chcę pochwalić każdego z nich. Naprawdę godnie reprezentowali nasz kraj. Dali z siebie wszystko" - dodał.

Sylvinho przyznał, że starał się jak najlepiej „rozpracować” przeciwników.

"Od stycznia przygotowywaliśmy się do tego meczu. Oglądaliśmy nawet finałowy baraż Polaków o awans do MŚ 2022. Wówczas gole ze Szwecją strzelili ci sami piłkarze, co teraz nam, czyli Zieliński i Lewandowski. I teraz też polski zespół zagra finał ze Szwecją" – przypomniał.

Na razie nie wiadomo, czy pracujący z kadrą od początku 2023 roku Sylvinho pozostanie w reprezentacji Albanii.

"Mam kontrakt do lipca. A potem zobaczymy, zapadnie wówczas decyzja na temat mojej przyszłości. Na razie przed nami towarzyski mecz w Walencji z Ukrainą. Zamknijmy ten cały cykl i wówczas przyjdzie czas na wnioski oraz refleksje" - zapowiedział prawie 52-letni selekcjoner. 

Autres nouvelles