ADVERTISEMENTS

Mbappé popsuł swój powrót żółtą kartką, która sprawia, że jest "zagrożony"

Po pięciu meczach przerwy Kylian Mbappé wrócił do gry w Realu Madryt. Na boisku spędził tylko dwadzieścia minut, ale prezentował się swobodnie, a nawet pokazał szybkość w akcji, w której City mogło stracić kolejnego zawodnika. To bardzo dobra wiadomość, choć z poważnym minusem dla Francuza – otrzymał żółtą kartkę, przez co trafił do szerokiego grona zagrożonych.

Do tego w sposób zupełnie niepotrzebny i trochę absurdalny. Na piętnaście minut przed końcem, gdy nie groziła już eliminacja w dwumeczu, zobaczył kartkę za przesunięcie piłki w narożniku, gdy sędzia wskazał na rzut od bramki. Poprzednia, również zbędna, pojawiła się za uniemożliwienie wykonania rzutu wolnego w końcówce pierwszego meczu z Benfiką w poprzedniej rundzie.

Tak więc francuska gwiazda dołączy do szerokiej grupy zagrożonych, z którą Real Madryt przystąpi do ćwierćfinału – najprawdopodobniej przeciwko Bayernowi, chyba że Atalanta dokona niespotykanego cudu. Mowa o sześciu piłkarzach, którzy mogą być podstawowymi zawodnikami w pierwszym meczu w Chamartín: Álvaro Carreras, Huijsen, Tchouaméni, Bellingham i Vinicius.

Regulamin UEFA przewiduje amnestię dla wszystkich graczy, którzy awansują do półfinału, aby nikt nie stracił finału przez nadmiar kartek. Jednak jeśli ktoś zobaczy kartkę w pierwszym meczu, nie zagra w rewanżu; jeśli w rewanżu, nie wystąpi w pierwszym spotkaniu półfinału. Przy tak wymagającym przeciwniku trudno będzie wszystkim uniknąć zawieszenia.

Autres nouvelles