ADVERTISEMENTS

W Budapeszcie PSG o obronę tytułu i drugie trofeum, Arsenal o pierwsze

Paryżanie zagrają w finale po raz trzeci w sięgającej sezonu 1992/93 historii Champions League. Pierwszy przegrali w 2020 r. z Bayernem Monachium 0:1, wówczas jeszcze w składzie z Robertem Lewandowskim, ale już w ubiegłym roku pokonali Inter Mediolan rekordową różnicą bramek w meczach o trofeum – 5:0.

Arsenal dotychczas w finale grał raz – w 2006 roku uległ Barcelonie 1:2. Na powtórną szansę na chwałę i dołączenie do liczącego 15 zespołów grona triumfatorów Ligi Mistrzów musiał czekać dwie dekady.

"Kanonierzy" już przeszli do historii – jako pierwsi w nowym formacie rozgrywek (od poprzedniego sezonu) odnieśli komplet zwycięstw w fazie zasadniczej. W ośmiu spotkaniach – w tym z takimi markami, jak Inter, Bayern czy Atletico Madryt – zdobyli 24 punkty i wypracowali imponujący bilans bramek: 23-4.

PSG sezon rozpoczęło znacznie gorzej i po kilku wpadkach uplasowało się dopiero na 11. miejscu w tabeli, więc musiało rozgrywać dodatkowy dwumecz o awans do 1/8 finału. Kolejnych rywali eliminowało jednak w imponującym stylu, strzelając minimum dwie bramki w każdym meczu, z wyjątkiem rewanżu z Bayernem w półfinale (1:1).

W Champions League, a nawet w Pucharze Europy, nigdy wcześniej nie było finału z udziałem drużyn z Anglii i Francji.

W historii LM tylko jeden klub zdołał obronić trofeum – Real Madryt dokonał tego dwukrotnie – w latach 2017 i 2018, łącznie wygrywając trzy razy z rzędu. Jeśli PSG zwycięży w sobotę, jako pierwsze zdobędzie swoje pierwsze dwa trofea w dwóch kolejnych sezonach.

Finał rozpocznie się o godzinie 18, co jest nowością, wprowadzoną przez UEFA w sierpniu ubiegłego roku. Celem europejskiej centrali jest ułatwienie kibicom powrotu ze stadionu oraz umożliwienie wcześniejszego rozpoczęcia celebrowania fanom zwycięzców.

Otras noticias