ADVERTISEMENTS

José Mourinho: "Nie miałem żadnego kontaktu z Realem Madryt i do ostatniego meczu nie będę go mieć"

Śledź mecz Benfica - SC Braga na Flashscore w poniedziałek o 21:15

SC Braga: "Uważam, że mamy odpowiednie nastawienie, jak drużyna grająca dwa finały. To ostatni mecz u siebie, który ma dodatkowe znaczenie. Rywal grał w środku tygodnia, dlatego zgodnie z przepisami i w imię sprawiedliwości, spotkanie zostało przełożone na poniedziałek, co daje cztery dni przerwy po meczu Ligi Europy. Wszyscy wiemy, że największym wyzwaniem jest grać co trzy dni. Nawet ze względu na ich styl gry, są zespołem, który musi najwięcej biegać. Nie analizując tego szczególnie, sądzę, że potrzebują jeszcze czegoś, by potwierdzić czwarte miejsce, więc motywacji im nie zabraknie".

Real Madryt: "Nie wiem, o czym się mówi w kontekście moich wymagań, więc nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Chciałbym jednak podkreślić jedną rzecz: w świecie futbolu to nie profesjonaliści decydują, czy chcą gdzieś iść, czy nie. Gdy coś się zaczyna - mówię tu ogólnie - to kluby wykazują zainteresowanie i rozpoczynają procedury, by pozyskać osoby, których chcą. Wciąż mówi się o Realu Madryt, a ja konsekwentnie unikam tego tematu, mówiąc szczerze. Nie miałem żadnego kontaktu z prezesem ani z ważnymi osobami ze struktury klubu. I z własnego wyboru, tak jak robiłem to już wcześniej w karierze, zwłaszcza teraz, na tym etapie, nie rozmawiam z nikim. Nie miałem żadnego kontaktu z Realem Madryt i do ostatniego meczu ligowego nie będę go mieć. Potem będzie tygodniowe okno, w którym będę mógł rozmawiać z kim uznam za stosowne, ale wszystkie historie, które się pojawiają – wymagania, spotkania – to tylko spekulacje".

Tomás Araújo zamiast Otamendiego: "Brak kapitana zawsze jest istotny, bo gdy tylko był dostępny – a był prawie zawsze – to grał. To duża strata w takim finale, podobnie jak brak Richarda Ríosa. Ale Tomás jest w dobrej formie, trenował bez ograniczeń w piątek i sobotę, dziś wraca do normalności. Nie mamy obaw, odczucia są pozytywne. Nie ma sensu ukrywać czegoś, co i tak wyjdzie na jaw – zagra on i António Silva, a jak można było zauważyć po wczorajszym meczu drużyny B, Gonçalo Oliveira nie zagrał, by być na ławce i w razie potrzeby dać nam zabezpieczenie".

Bez marginesu błędu: "Przed meczem z Famalicão mówiłem, że może to zabrzmieć sprzecznie albo nawet głupio, ale chyba zrozumieliście, co miałem na myśli. Tak to wygląda, nie musimy udawać żadnych nastrojów, bo sprawa jest jasna: musimy wygrać. Nie mamy innego wyjścia. W Famalicão, mimo że mogliśmy stracić dwa punkty, wciąż mogliśmy kontrolować swój los, ale podeszliśmy z odpowiednim nastawieniem, zagraliśmy 60 świetnych minut z jakością, intensywnością i ambicją. Potem pojawiły się inne czynniki, które sprawiły, że zremisowaliśmy. Postawa była właściwa, tydzień pracy był długi, ale dobry. Mamy ważne braki, ale są też zawodnicy czekający na swoją szansę i dadzą dobrą odpowiedź. Nastrój na stadionie jest ważny dla drużyny i damy z siebie wszystko, by do ostatniego meczu wszystko zależało tylko od nas".

Otras noticias