Gibbs-White, będący ostatnio w znakomitej formie, rozpoczął wygrany mecz Premier League z będącą bez formy Chelsea na ławce rezerwowych. To zwycięstwo było kolejnym dużym krokiem Forest w walce o utrzymanie.
Wprowadzony na boisko po przerwie, angielski pomocnik zaliczył asystę przy trzecim golu Forest, którego w 52. minucie zdobył Taiwo Awoniyi. Jednak w 66. minucie musiał opuścić murawę po zderzeniu głowami z bramkarzem Chelsea Robertem Sanchezem, który również został zmieniony.
Pereira stwierdził, że Gibbs-White, który od początku roku zdobył dziesięć bramek i zanotował trzy asysty w Premier League, raczej nie będzie miał przeszkód, by zagrać przeciwko Villi w czwartkowym meczu o finał Ligi Europy. Forest prowadzi 1:0 po pierwszym spotkaniu.
„Rozmawia normalnie, wszystko pamięta” – powiedział portugalski szkoleniowiec, dodając, że Gibbs-White doznał głębokiego rozcięcia. Pereira podkreślił, że czeka na opinię klubowych lekarzy, którzy mają nadzieję, że uda im się zdziałać „magiczne” rzeczy. „To prawdziwy wojownik” – dodał Pereira.
Szkoleniowiec dodał także, że nie spodziewa się żadnych problemów u Zacha Abbotta po zderzeniu głowami z Jessym Derry z Chelsea, który został przewieziony do szpitala profilaktycznie.
Były trener Wolves, który w lutym został czwartym szkoleniowcem Forest w tym sezonie, pochwalił ducha drużyny, która pozostaje niepokonana od dziesięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach.
W meczu z Villą dokonał aż ośmiu zmian w wyjściowym składzie, zostawiając kilku kluczowych zawodników na ławce, ale Forest przez niemal całe spotkanie kontrolował przebieg gry z popełniającą błędy i bezbarwną Chelsea.
„Mogę zmieniać zawodników, ale na pewno nie zmienię ducha tej drużyny” – podkreślił Pereira.
Forest ma obecnie sześć punktów przewagi nad strefą spadkową Premier League.