"Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz przeciwko tak zdyscyplinowanej drużynie, jaką jest Wisła, bardzo dobrze zorganizowana w formacji defensywnej. To czyni ją bardzo trudną do pokonania" - ocenił Baltazar.
"Wiedzieliśmy, że najgroźniejszym czynnikiem będzie szybkie przejście z obrony do ataku. Wiedzieliśmy, że musimy to wytrzymać. Gol który zdobyliśmy, sprowokował reakcję Wisły, ale zdołaliśmy utrzymać prowadzenie do końca spotkania. Z przebiegu meczu uważam, że zasłużyliśmy na trzy punkty" – dodał Baltazar na koniec konferencji prasowej.
W innym nastroju był trener Wisły Mariusz Misiura.
"Towarzyszą nam dziwne uczucia. Jesteśmy niesamowicie niezadowoleni i nieszczęśliwi. Cała drużyna czuje trochę taki żal i smutek, bo mogliśmy zagrać ten mecz lepiej. Ciężko jest zaakceptować tę porażkę. Uważam, że mecz był bardzo zamknięty, z pierwszą dogodną sytuacją po akcji Wiktora Nowaka i Giannisa Narciosa" - stwierdził Misiura.