ADVERTISEMENTS

Polki nie wzięły rewanżu na Irlandkach. Druga porażka i trudna sytuacja w grupie

Polki we wtorek w Gdańsku po bardzo emocjonującym meczu przegrały 2:3 z Irlandkami, ale cztery dni później przyszła okazja do rewanżu na stadionie rywalek w Dublinie. Biało-Czerwone przed tym meczem miały jeden zdobyty punkt w trzech kolejkach i zajmowały ostatnie miejsce w grupie Dywizji A Ligi Narodów, które są też eliminacjami do mistrzostw świata. Przeciwniczki miały dwa "oczka" więcej. 

Pierwsza połowa miała zupełnie inny przebieg niż ta, którą oglądaliśmy cztery dni temu. Tam szybko Irlandki wyszły na prowadzenie, a tuż przed przerwą wyrównały Polki. Rywalki były stroną przeważającą i w 15. minucie mogły prowadzić, ale z kilku metrów w poprzeczkę uderzyła Emily Murphy. 

Biało-Czerwone nie były bierne, bo swoje okazje miały Ewa Pajor i Ewelina Kamczyk, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki. Gdy wydawało się, że do przerwy będzie remis, to w 41. minucie dobrze w polu karnym odnalazła się Marissa Sheva, co dało gospodyniom prowadzenie po pierwszej części gry. 

Na początku drugiej połowy nie nastąpił jakiś zwrot w grze Polek, brakowało dogodnych okazji do strzelenia gola, a rywalki też nie kwapiły się do tego, żeby na siłę podwyższać dobry dla nich rezultat. 

Do dużej kontrowersji doszło w 68. minucie. Weronika Zawistowska, która chwilę wcześniej weszła na murawę, weszła w drybling w polu karnym, została kopnięta przez Aoife  Mannion, ale arbiter nie zdecydowała się pokazać na jedenasty metr, a VAR nie mógł interweniować, bo zwyczajnie go nie było... 

Dobrę okazję do wyrównania w 88. minucie miała Ewa Pajor, ale kapitan reprezentacji Polski uderzyła lewą nogą za lekko i wprost w bramkarkę. Do regulaminowego czasu doliczone zostało 8 minut. 

Ta porażka sprawia, że Polki najprawdopodobniej zajmie ostatnie miejsce w grupie, ponieważ po 4 meczach ma na koncie tylko punkt, na szczęście każda z drużyn z tej grupy, poza pierwszą, która ma pewny awans na mistrzostwa świata, zagra w barażach. Jednak Biało-Czerwone nie będą w takim wypadku rozstawione i czeka je trudniejsza droga na wymarzony turniej. Polki zagrają jeszcze mecze z Francuzkami i Holenderkami. 

Otras noticias