ADVERTISEMENTS

Cztery zespoły o krok od finału Pucharu Polski. Zawisza sprawi niespodziankę?

Zawisza jest największą sensacją 72. edycji pucharowej rywalizacji. Poprzednim zespołem z czwartego szczebla rozgrywkowego, jaki zawitał do czołowej czwórki Pucharu Polski, była Olimpia Grudziądz w sezonie 2021/22, czyli cztery lata temu.

Bydgoszczanie, którzy są liderem grupy II na swoim poziomie, w półfinale PP zagrają po raz pierwszy od 2014 roku. Wtedy przystąpili do rozgrywek jako przedstawiciel zaplecza ekstraklasy, a występowali w nich już jako drużyna krajowej elity. Na półfinale 12 lat temu się nie zatrzymali, a w pierwszym w historii finale na PGE Narodowym w Warszawie okazali się lepsi od Zagłębia Lubin i jedyny raz sięgnęli po Puchar Polski.

Historia może się powtórzyć także dlatego, że w drodze po to trofeum Zawisza w ćwierćfinale po dwumeczu wyeliminował... Górnika.

Zabrzanie w stawce zespołów, jakie pozostały na placu boju w tym sezonie, są najbardziej utytułowani. Mają w dorobku sześć pucharowych triumfów, ale ostatni w 1972 roku, a w finale byli jeszcze siedmiokrotnie, ostatnio ćwierć wieku temu.

O udział w europejskich pucharach walczą dwutorowo, bo po ostatnim zwycięstwie nad Cracovią (3:0) plasują się na trzeciej pozycji w tabeli ekstraklasy.

Choć różnica poziomów jest wyraźna, w sztabie Górnika nikt nie zamierza lekceważyć Bydgoszczan.

"Analizowaliśmy już grę rywala i wiem, że nie będzie łatwo, także dlatego, że będziemy pod presją, ale musimy dać radę" – zaznaczył trener Michal Gasparik.

Na trybunach obiektu im. Zdzisława Krzyszkowiaka spodziewany jest komplet ponad 20 tysięcy kibiców.

Drugą parę półfinałową tworzą przedstawiciele ekstraklasy - Raków i GKS. To sąsiedzi z ligowej tabeli, mający po 39 punktów. Gdy przed miesiącem odbyło się losowanie, obie ekipy dzieliło pięć lokat, co pokazuje, kto w ostatnim czasie miał większe powody do radości. Zresztą "Gieksa” jest obok Lecha Poznań najlepiej punktującym wiosną zespołem.

W lidze półfinałowi przeciwnicy zmierzyli się już dwukrotnie w tym sezonie i dwa razy zespół spod Jasnej Góry zwyciężył 1:0 po golach Norwega Jonatana Brauta Brunesa.

"Gramy o realizację swoich marzeń i czujemy ciarki na plecach. W poprzednim sezonie, nie będąc faworytem, wygraliśmy w Częstochowie, więc jestem optymistą" – przyznał szkoleniowiec GKS Rafał Górak, choć przyznał, że ze względu na atut własnego boiska i pozycję w ligowej tabeli to Raków będzie faworytem.

Drużyna z Częstochowy to dwukrotny triumfator PP (2021-22) i łącznie czterokrotny finalista. Z kolei „Gieksa” ostatnie z trzech pucharowych zwycięstw odnotowała w 1993 roku, a w decydującej rozgrywce wzięła udział jeszcze pięć razy.

Finał piłkarskiego PP jest planowany, już tradycyjnie, na 2 maja na stołecznym PGE Narodowym. Jego formalnym gospodarzem będzie zwycięzca pary Zawisza - Górnik.

Pary półfinałowe STS Pucharu Polski:

8 kwietnia, środa

Zawisza Bydgoszcz - Górnik Zabrze (godz. 18.00)

9 kwietnia, czwartek

Raków Częstochowa - GKS Katowice (18.30)

Otras noticias