ADVERTISEMENTS

Vinícius łagodzi napięcia: "Prezes mi ufa, ja ufam jemu"

Vinícius Jr (25) wciąż nie przedłużył kontraktu z Realem Madryt. Brazylijczyk, kluczowa postać projektu "Królewskich" w ostatnich latach (w tym czasie zdobył między innymi dwie Ligi Mistrzów, strzelając gole w obu finałach), zwleka z podpisaniem nowej umowy z klubem.

Chociaż ta niepewność budzi wątpliwości wśród części kibiców, skrzydłowy – jak powiedział w rozmowie z Caze TV – zachowuje spokój.

Spokój po obu stronach

"Nigdy nie wyobrażałem sobie odejścia z Realu Madryt. Korzystam z każdej minuty tutaj, bo to klub moich marzeń. Teraz jestem jednym z kapitanów i to dla mnie bardzo ważne. Chcę zostać tu na całe życie. Mam kontrakt do 2027 roku, muszę porozmawiać z Realem, a Real musi porozmawiać ze mną. Real jest spokojny i ja jestem spokojny. Prezes mi ufa, a ja ufam jemu. Trzeba poczekać" – powiedział.

Vinícius odniósł się także do atmosfery w szatni Realu Madryt. Klimat w klubie nie był najlepszy po dwóch sezonach bez zdobycia żadnego trofeum.

"Bez Nacho, bez Modricia, z Carvajalem kontuzjowanym, bez Kroosa. Dawali drużynie ogromne doświadczenie. Teraz ja albo Fede mamy już spore doświadczenie na boisku, ale nie w szatni. Nie mamy jeszcze tyle doświadczenia, by dźwigać ten ciężar, musimy dalej się uczyć.

W tym sezonie bardzo dużo nauczyliśmy się o szatni. W przyszłym sezonie będziemy lepszą szatnią, bardziej zjednoczoną, lepszym zespołem. Przechodzimy przez zmianę pokoleniową, w której musimy zmienić swoją rolę, by pomóc drużynie. Czasem dobrze jest zobaczyć, co się miało, i zrozumieć, że nie jest łatwo wygrywać wszystko, co wygraliśmy. Przyzwyczaiłem się do zwycięstw, przyzwyczaiłem się do złych nawyków. Jest ogromna presja, to część bycia w najlepszym klubie na świecie. Ludzie czekają, aż popełnimy błąd, i zrobiliśmy to dwa sezony z rzędu. Nie możemy już więcej zawieść" – skomentował.

Andere Neuigkeiten