ADVERTISEMENTS

Zagłębie liczy na wygraną nad Termaliką. "Sytuacja w tabeli nas do tego obliguje"

W meczu 21. kolejki 14 lutego Zagłębie podejmowało Raków Częstochowa i kibice nie doczekali się ani jednego gola. Od tamtej pory zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego albo wygrywał, albo przegrywał i rozłożyło się to równomiernie, bo cztery razy zwyciężył i tyleż razy schodził z boiska z niczym. W piątek w Lubinie nikt z remisu nie będzie zadowolony, bo wszyscy liczą, że "Miedziowi” w starciu z ostatnią w tabeli Termaliką dopiszą sobie kolejne trzy punkty.

"Miejsce w tabeli nie odzwierciedla tego, jak gra Termalika. Tworzą sytuacje i to z każdym przeciwnikiem. Mają w meczu swoje momenty, w których dominują, dlatego musimy być przygotowani na ciężki bój. Takie pojedynki są bardzo często nieprzewidywalne, a nasza sytuacja w tabeli obliguje nas do tego, aby to spotkanie wygrać. Na pewno to my będziemy postawieni w roli faworyta" – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami obrońca Zagłębia Mateusz Grzybek.

Zagłębie w tabeli ekstraklasy zajmuje wysokie piąte miejsce i do prowadzącego Lecha Poznań traci pięć punktów, a do czwartej Wisły Płock tylko punkt. W ostatniej kolejce zespół z Lubina przegrał na wyjeździe 0:1 z Legią Warszawa. Od pojedynku z Piastem w Gliwicach, gdzie Zagłębie wygrało 3:1, w kolejnych pięciu meczach zdobyło tylko dwa gole.

"Szukamy przyczyny, dlaczego tak się dzieje. Tak samo gra w defensywie na zero z tyłu w ostatnich meczach nie była naszym atutem, tak jak to bywało wcześniej. Robimy wszystko, aby te rzeczy poprawić i miejmy nadzieję, że teraz w meczu z Termaliką wszystko zagra, tak jak należy. Musimy zagrać skutecznie w ofensywie i defensywie, jeżeli chcemy wygrać" – skomentował Grzybek.

Przed startem rundy wiosennej nikt w Lubinie nie chciał mówić o konkretnych calach. Takie deklaracje pojawiły się dopiero po 24.kolejce, kiedy Zagłębie zasiadło na fotelu lidera. Wówczas prezes Paweł Jeż przyznał, że brak awansu do europejskich pucharów byłby dużym rozczarowaniem.

"Różnice w tabeli są niewielkie. Ale tak się jakoś ułożyło, że w momencie, gdy zaczęliśmy głośno deklarować niektóre rzeczy, to wszystko się posypało. Teraz nie będziemy dużo mówić, a po prostu zaczniemy więcej robić na boisku, aby ponownie piąć się w górę tabeli" – podsumował Grzybek.

Jesienią w Niecieczy Zagłębie zremisowało 1:1. Gola dla Lubinian strzelił wówczas Leonardo Rocha, który wiosną broni barw Rakowa Częstochowa.

Początek meczu w piątek o godz. 18.

Andere Neuigkeiten