ADVERTISEMENTS

Real pokonuje Club Brugge po rzutach karnych i zdobywa drugą Youth League w swojej historii

Po zwycięstwie nad PSG (1:1, 5:4 w karnych), Real Madryt zmierzył się z Club Brugge, który w półfinale pokonał Benfikę 3:1. Finał Youth League rozegrano na stadionie Stade de la Tulière w Lozannie. Ponownie o triumfie decydowały rzuty karne, a bohaterem okazał się Javi Navarro w bramce, który poprowadził Los Blancos do zwycięstwa (1:1, 4:2 w karnych).

Jacobo nagradza świetny początek Realu

Pierwsza połowa toczyła się pod pełną kontrolą Realu Madryt, a wyróżniał się Daniel Yañéz. Niedawno asystował przy golu Deana Huijsena przeciwko Elche, a teraz pokazał, że jest o klasę lepszy od rywali. Zabrakło mu jednak skuteczności – po minięciu Andre Garcii i Tiana Nai Korena jego strzał nie miał odpowiedniej rotacji, by wpaść w okienko (11. minuta). Chwilę później popisał się technicznym uderzeniem lewą nogą, ale Argus Vanden Driessche świetnie interweniował (16.). Bramkarz Club Brugge miał też sporo szczęścia, gdy Yañéz próbował zaskoczyć go sprytnym strzałem z ostrego kąta po minięciu Garcii (19.).

Presja na Club Brugge była ogromna. Po rozegraniu w trójkącie między Yañézem i Jesúsem Forteą, Jacobo Ortega otworzył wynik efektowną piętką (24.). 

Belgowie byli wyraźnie zaskoczeni. Tuż po wznowieniu Carlos Díez przechwycił piłkę i podał do Jacobo, który przyjął i uderzył z czuba, ale niecelnie. Napastnik Realu ponownie wykorzystał wysoki pressing kolegów, lecz po minięciu Vanden Driessche był zbyt zachłanny i nie zdołał skierować piłki do bramki – futbolówka trafiła w boczną siatkę (25.).

Real Madryt chciał rozstrzygnąć mecz już w pierwszej połowie. Beto Martínez zszedł na lewą nogę, ale jego strzał minął bramkę (30.). Jacobo jeszcze raz próbował szczęścia, lecz jego mocne uderzenie prawą nogą minimalnie minęło okienko (39.). Ostatnią okazję miał Yañéz, ale po nieudanym wybiciu piłki zabrakło mu precyzji (43.).

Club Brugge miał tylko jedną szansę przed przerwą. Po minięciu Fortei Koren oddał strzał, ale był on zbyt lekki, by zaskoczyć Navarro (37.).

Navarro znów bohaterem

Na początku drugiej połowy Koren oddał niegroźny strzał (46.), ale to on rozegrał akcję na prawej stronie, po której dośrodkował do Tobiasa Lund-Jensena. Ten z bliska wyrównał wynik (64.).

Belgowie w końcu wreszcie weszli w mecz, zwłaszcza Koren, który po przejęciu piłki od Martíneza – winnego złego ustawienia przy golu dla Brugge – był bliski zdobycia bramki. Świetną interwencją popisał się jednak Diego Aguado, zamykając kąt i pozwalając Navarro wygrać pojedynek (69.).

Club Brugge miał jeszcze kontratak do rozegrania, ale tuż przed dośrodkowaniem Garcia źle przyjął piłkę, choć kolega już czekał na dalszym słupku (89.).

Chwilę później ostatnią szansę miał Marcos Vadillo, ale jego strzał był bardzo niecelny (89.).

O zwycięstwie musiały więc zadecydować rzuty karne. Przy drugim strzale Brugge Naim Amengai nie zdołał pokonać Navarro, a gdy Lavascués, Yáñez i Díez pewnie wykorzystali swoje próby, Koren również się pomylił. Real Madryt miał trzy piłki meczowe, a Aguado nie zawahał się i zapewnił klubowi drugą Youth League w historii.

Andere Neuigkeiten