ADVERTISEMENTS

Ostatnia faza sprzedaży biletów na mundial - jest jeszcze drożej niż wcześniej

Bilety sprzedawane są w kolejności zgłoszeń i będą dostępne do zakończenia mistrzostw 19 lipca. Według FIFA karty wstępu będą stopniowo wprowadzane do sprzedaży, w tym nawet na mecze odbywające się tego samego dnia.

Jak podają media, chętni borykają się jednak z problemami technicznymi, wynikających być może z obciążenia serwerów. Niezależnie od pory, fani przy próbie zakupu zwykle lądują w długiej kolejce i są proszeni, by nie wyłączać przeglądarki. Po odczekaniu na swoją kolej kibic może przejść dalej. Czyba że przegapi czas na kliknięcie albo system przekieruje go w złe miejsce - wtedy trzeba czekać od nowa.

We wcześniejszych fazach sprzedaży rozprowadzono ponad 3 mln biletów, przy ponad 500 milionach deklarowanych zgłoszeń. Biorąc pod uwagę pojemność 16 stadionów, na których rozgrywane będą mistrzostwa, spodziewanych jest nawet około siedmiu milionów widzów.

Było skandalicznie drogo? Jest jeszcze drożej

Kontrowersje wywołują ceny biletów, które okazały się wielokrotnie wyższe od wcześniejszych zapowiedzi. Europejska Federacja Kibiców (FSE) ogłosiła tydzień temu, że złożyła skargę do Komisji Europejskiej przeciwko FIFA, domagając się zaprzestania "niejasnych i nieuczciwych" procedur zakupowych. W ostatnich dniach fani otrzymali wsparcie w europarlamencie.

Skargę do Komisji Europejskiej skierowały też Euroconsumers, organizacja reprezentującą konsumentów na całym kontynencie, i Europejska Federacja Sportu (ESF) za nadużywanie przez FIFA pozycji monopolisty. FIFA broniła cen biletów, a jej prezydent Gianni Infantino uzasadnił je "szalonym" popytem.

Tyle że wejściówki na mundial zawsze były rozchwytywane, a mimo to FIFA wcześniej nie stosowała praktyk oglądanych dziś, tj. podnoszenia cen na podstawie zainteresowania meczem czy niepodawania informacji o liczbie dostępnych biletów. Dla przykładu - w rozpoczętym etapie sprzedaży bilety na najbardziej popularne mecze podrożały nawet do 50 procent względem listopada i grudnia.

Już wcześniej, w odpowiedzi na powszechną krytykę, FIFA wprowadziła dodatkową kategorię wejściówek w cenie 60 dolarów, zarezerwowaną dla kibiców konkretnych reprezentacji. Piłkarska centrala unikała jednak podawania w oficjalnej komunikacji, że to tylko maleńki ułamek całej puli dla konkretnych reprezentacji, który błyskawicznie się roszedł.

Obiecywali zupełnie co innego

Warto wspomnieć, że przed wyborem na gospodarza, USA, Kanada i Meksyk zapowiadały zupełnie inną politykę cenową. Zwykły mecz grupowy miał kosztować kibica od 20 dolarów w górę. Dziś najmniej atrakcyjne mecze grupowe to koszt od 140 dolarów.

Wspomniane 60 dolarów miało być wyjściową ceną na mecz otwarcia, ale najtańszy bilet na ten pojedynek kosztuje obecnie 1410. Z kolei najdroższy bilet na finał miał być wydatkiem 1550 dolarów. Jak się okazuje, w środowym etapie podrożał do 10 990 dolarów! W poprzednich fazach sprzedaży ceny były niższe, potwierdzając stosowanie dynamicznego cennika - rosnącego wraz z zapotrzebowaniem.

Andere Neuigkeiten