"Skupiam się na tym, żeby moja drużyna robiła progres. W eliminacjach do mundialu znajdowaliśmy się w różnych momentach i ten progres, moim zdaniem, jest widoczny. Szwecja ma selekcjonera, który poprowadził ją dopiero w trzech meczach. W tych listopadowych (1:4 ze Szwajcarią, 1:1 ze Słowenią - red.) trener Graham Potter sprawdził praktycznie wszystkich zawodników, w różnych ustawieniach. Z tych spotkań wybrał drużynę na półfinał barażowy z Ukrainą (3:1 – red.) i trafił" - powiedział Urban podczas konferencji prasowej w Sztokholmie.
"Natomiast na pewno selekcjoner Szwedów nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami. Z Ukraińcami bardzo szybko objęli prowadzenie, więc wynik miał wpływ na taktykę. Ale nie wiadomo na przykład, jak grałby jego zespół, gdyby przegrywał i musiał radzić sobie w ataku pozycyjnym" - dodał.
Urban przyznał, że nie ma kłopotów zdrowotnych w jego drużynie.
"Wszyscy są do mojej dyspozycji" - podkreślił.
Ujawnił, że na pewno wystawi do gry Zalewskiego, który w czwartkowym półfinale barażowym z Albanią w Warszawie (2:1) nie mógł wystąpić z powodu żółtych kartek.
"Zalewski będzie grał, to nie jest tajemnica. Nie możemy sobie pozwolić, żeby taki zawodnik, o takich umiejętnościach, miał nie wystąpić. Czy to jest nasz as w rękawie? Oby tak się okazało. Miał teraz kilka dni więcej odpoczynku, więc powinien czuć się bardzo dobrze i być w odpowiedniej dyspozycji. Bardzo liczymy na Nicolę" - zaznaczył Urban.
Na pytanie, czy potwierdza swoją wcześniejszą opinię, że to gospodarze są faworytami, odparł:
"Szwecja może mieć delikatną przewagę, bo gra u siebie, dlatego jest faworytem. Natomiast jeśli chodzi w tym momencie o potencjał jednej i drugiej drużyny, moim zdaniem jest bardzo wyrównany" - stwierdził.
Jakiego przebiegu spotkania ze Szwecją się spodziewa?
"Mówiłem, że mecz z Albanią będzie otwarty. I taki był. Trudno mi powiedzieć, jaką strategię przyjmie reprezentacja Szwecji. Po raz pierwszy zagra pod wodzą tego trenera mecz o wszystko, choć w pewnym sensie taką stawkę miał już półfinał w Walencji z Ukrainą, tak jak nasz z Albanią. Teraz zagra na własnym stadionie. My mamy swój plan na to spotkanie. Zobaczymy, czy przyniesie sukces. Często trzeba też być przygotowanym na to, że strategia się zmienia, w zależności od wyniku" – stwierdził Urban.
"Czy sprawa awansu na mundial rozstrzygnie się po 90 minutach? Musimy być przygotowani na wszystko. Bierzemy pod uwagę również rzuty karne" - dodał.
Kibiców emocjonuje pojedynek dwóch świetnych napastników, czyli Roberta Lewandowskiego z Viktorem Gyokeresem. Jak powstrzymać piłkarza Arsenalu? A może zagrożenie ze strony Szwedów nadejdzie z innej strony?
"Mam taką odpowiedź: niech strzelają jutro tylko oni, ale Robert o jednego gola więcej" - zakończył selekcjoner reprezentacji Polski.