ADVERTISEMENTS

Villarreal rozbija Atletico Madryt, wyrywając miejsce na podium w ostatnim meczu LaLiga

Sezon 2025/26 w lidze hiszpańskiej zakończył się pojedynkiem dwóch drużyn walczących o ostatnie miejsce na podium w lidze. Oba zespoły już dawno zapewniły sobie awans do Ligi Mistrzów UEFA, przed pierwszym gwizdkiem mając identyczny dorobek punktowy i bilans bramek. A ponieważ dziewięć z dziesięciu spotkań ostatniej kolejki rozegrano dzień wcześniej, to starcie miało nieco aurę nieco zapomnianego.

Jednak bardzo emocjonująca pierwsza połowa z pewnością porwała większość kibiców zgromadzonych na Estadio de la Cerámica. Dani Parejo otworzył wynik meczu z rzutu karnego. Zdobył bramkę w swoim ostatnim występie dla Villarrealu po tym, jak Juan Musso został surowo ukarany za faul na Nicolasie Pepe w polu karnym.

Stało się tak mimo powtórek, które pokazały minimalny kontakt między Iworyjczykiem a bramkarzem Atletico. Drużyna Marcelino podwyższyła prowadzenie cztery minuty później, gdy Ayoze Perez popisał się mocnym strzałem lewą nogą. Następnie Georges Mikautadze podwyższył na 3:0 po precyzyjnym uderzeniu z bliska.

Marc Pubill zmniejszył straty gości do dwóch bramek, wykorzystując błąd Arnau Tenasa, który nie zdołał złapać piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Antoine’a Griezmanna. Jednak ostatnie słowo w tej pełnej akcji połowie należało do El Submarino Amarillo, bo Pape Gueye popisał się pięknym strzałem po znakomitej akcji Pepe. To niebywałe, ale w 800 meczach pod wodzą Atletico Diego Simeone jeszcze nie schodził do szatni z czterema golami bagażu.

Villarreal po przerwie kontynuował dobrą grę, strzelając piątą bramkę dziewięć minut po wznowieniu. Perez zdobył swojego drugiego gola tego wieczoru, wykorzystując podanie Pepe i efektownie pokonując Musso.

Na niespełna 25 minut przed końcem regulaminowego czasu gry kibice na Cerámice pożegnali owacyjnie odchodzących Parejo i Alfonso Pedrazę, których zastąpili Alassane Diatta i Sergi Cardona. Gospodarze spokojnie dowieźli korzystny wynik do końca, zapewniając sobie miejsce w pierwszej trójce po raz pierwszy od sezonu 2007/08 i kończąc bardzo udaną kampanię ligową.

Tymczasem Diego Simeone będzie musiał przeanalizować rozczarowujący sezon w wykonaniu Atletico, które po raz drugi w ciągu trzech lat zakończyło rozgrywki poza pierwszą trójką i straciło aż 25 punktów do mistrza z Barcelony.

Вам также может понравиться