ADVERTISEMENTS

Król strzelców Ekstraklasy we łzach: Bobcek jest pierwszym liderem, którego klub spadł

To była wyjątkowo gorzka sobota dla Lechii Gdańsk i jej wielkiego talentu ofensywnego, Tomasa Bobcka. 24-letni Słowak zdobył dwie bramki i tym samym został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców, dochodząc do 20 goli w ostatnich sekundach rozgrywek.

Sobotni dublet w Niecieczy był czwartym w sezonie dla Bobcka, ale nie mógł sprawić mu radości. Po pierwsze, w trakcie meczu nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając w poprzeczkę. To był już dziewiąty raz, gdy obramowanie bramki zatrzymywało jego próby. Po drugie, wraz z końcowym gwizdkiem Lechia spadła do Betclic 1. Ligi po porażce 2:3.

To czyni Bobcka pierwszym królem strzelców w Ekstraklasie, który nie zdołał uratować utrzymania swojej drużyny. Jak wyliczył AbsurDB, to dopiero dziewiąty taki przypadek w europejskiej piłce. Oczywiście zakładając, że zapowiadana walka Lechii o utrzymanie w lidze się nie powiedzie.

Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby Lechia nie miała kary -5 punktów ciążącej na niej od początku sezonu, ale nawet biorąc to pod uwagę klub z Gdańska rozegrał sezon pełen sprzeczności. W pewnym momencie Lechia miała atakować górną połowę tabeli, ale od 6 kwietnia nie wygrała już żadnego meczu. Skończyła sezon jako najsilniejsza ofensywa i jednocześnie najgorsza defensywa Ekstraklasy. Przy 62 golach zdobytych straciła aż 65 bramek.

Sam Bobcek jest stanowczo za dobrym piłkarzem na grę w Betclic 1. Lidze. Dzięki fantastycznemu instynktowi w polu karnym, piłkarz Lechii wywindował swoją wartość w toku obecnego sezonu do blisko 7 milionów euro, choć zaczynał z wyceną znacząco poniżej miliona. Nic dziwnego, skoro do 20 goli dołożył sześć asyst, czym zdominował klasyfikację kanadyjską Ekstraklasy 2025/26.

Вам также может понравиться